Podepnę się. Jak ktoś chce długą wersję, to wrzuciłem komentarz na opineo (na razie zablokowany, bo "chcą wyjaśnić", ale chyba musieliby mi dopłacić ekstra tyle ile wydałem na wannę, żebym wycofał): https://www.opineo.pl/opinia/8946745 Wersja "krótka", skopiowana z dyskusji na allegro: 1. Za pierwszym razem wysłana wanna była niezabezpieczona i została uszkodzona w transporcie. Zadzwonił kurier, powiedział jaka jest sytuacja, wanna wróciła do sprzedawcy. 2. Tydzień później (z jakiegoś powodu musiałem czekać aż sklep wannę obejrzy- chociaż uszkodził ją przewoźnik i sam się do tego przyznał) wanna została mi przysłana bez parawanu. 3. Po reklamacji (kolejny tydzień) parawan został dosłany. 4. Podczas montażu wg instrukcji (https://www.lazienka-rea.com.pl/wanna-bianka-z-parawanem-170-id-1230.html) okazało się, że zestaw montażowy jest niekompletny śruby były za krótkie, niektórym były bez gwintów. 5. Ponowna reklamacja- po 3 dniach oczekiwania oświadczyłem, że DOPŁACĘ za kompletny zestaw montażowy, byle został mi on dosłany bez czekania na rozpatrzenie. Koszt 15zł. 6. Dziś otrzymałem TAKI SAM, ZDEKOMPLETOWANY zestaw montażowy. Jedyna różnica jest taka, że niekompletny jest również syfon. Na infolinię nie mogę się nawet dodzwonić. Powyższe punkty wrzuciłem 12 maja. Do dziś nie oddali mi kasy, próbowali wmówić, że koszt odesłania wanny spoczywa na mnie (!), po zagrożeniu sądem przysłali kierowcę (musiałem się dopraszać o potwierdzenie przyjęcia towaru, bo konsultant uważał, że nie ma potrzeby). Wcześniej usiłowali jeszcze przysłać po to kuriera. Miałem zapakować na paletę, w pozycji pionowej, wannę, dwa elementy parawanu, obudowę, stelaż, dwa zestawy montażowe, dwa syfony, zabezpieczyć to wszystko żeby przetrwało podróż i znieść kurierowi. Po kilku godzinach prób zapakowania tego wszystkiego na szczęście znalazłem w necie, że to oni są odpowiedzialni za transport w takim wypadku. Nie dostałem żadnych informacji, że dostali towar (tydzień temu napisałem maila, odpisali, że "kierowca jutro wraca z trasy, pieniądze w ciągu 14 dni), a za wannę, za którą zapłaciłem 29 marca dalej trzymają kasę. Szczerze- aż mnie trzęsie jak myślę o zakupach u nich.