mam centralny odkurzacz, ale też ok 300m do sprzątania więc roomby i inne takie nie wchodzą w grę
centralny to najlepsze rozwiązanie na odkurzanie - wygodne, szybkie, ciche (odkurzacz jest w garażu), nie śmierdzi i nie "zakurza"
znajomi mają takiego robota na znacznie mniejszej powierzchni i tak narzekali, aż przestali używać
właśnie, miałam też aquatrio, ale ciężkie toto jest i po sprzątaniu musiałam biegać ze szmatka i czyścic pod scianami, bo zostawiało niedoczyszczony pasek
o wnoszeniu na piętro nie było mowy, chyba że mąż akurat był w domu
szczotki się ostatecznie zatarły i przestalam się ciagle potykac o kabel ale mopem mi już obrzydło, parowy też miałam - porażka
teraz się zastanawiam nad tym: http://allegro.pl/odkurzacz-bezprzewodowy-myjacy-bat-philips-plyn-i6683876808.html
dzwoniłam i miła pani mi zachwalała, że teraz jest zadowolona, bo z aquatrio miala taką samą przygodę, a to jej ładnie czysci itd itp
wiadomo, każdy chwali swoje i dlatego pytam:
co o tym sądzicie? ma to ktoś w domu i używa?