Na pewno nie zatrudniłbym tych samych ludzi do stawiania domu wcześniej. Zamo wiłem sobie dom pasywny, piękny projekt, osoba kontaktowa - szef - miły, widać., że ogarnięty w temacie itd. Podpisana umowa i ok. Roboty na hali, mogłem sobie przyjechać zobaczyć jak robią ściany czy izolują itd wiec spoko. Jak już miałem płytę to przyjechałem jak już przyjechały ściany z dźwigiem i co się okazało? 4 chłopaków (bez kasków, w normalnych butach, rękawiczki ogrodowe) ustawiają ręcznie ściany, które mają 2 warstwy, ściany wypełnione pianą PUR i ze szkieletem z drewna KVH więc ciężkie ... bardzo. No lipa, później wyszły nierówności i szpar, które trzeba było później naprawiać, a nerwów sporo