Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

szoszana

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez szoszana

  1. Ja może z innej beczki, dodam do listy - uleganie modom. Boli mnie, jak patrzę na koleżanki, które często zmieniają wystrój, bo prawda jest taka, że generują stertę niepotrzebnych potem klamotów. Jasne, mogłyby to sprzedać, mogłyby oddać, przerobić, ale w sumie albo upychają w piwnicy, albo wyrzucają. Tanie meble szybko się nudzą, to kupują nowe, a stare lądują na śmietniku. Lampa już nie taka modna - śmietnik. Zasłony, narzuty, poduszki, obrazy, zastawy stołowe (sic!) - śmietnik. Przerasta mnie to ponadczasowe wnętrze, z wysokiej jakości materiałów może jest droższe na początku, ale przynajmniej nie trzeba go szybko wymieniać, nie nudzi się też, nie wyrasta się z niego.
  2. Wiem, że to słaba porada, ale akurat ostatnio w domowych rewolucjach na tvn było dużo podobnych przemian - kuchnia na pokoik dziecka lub na sypialnię małżeńską. Pewnie zalezy dużo od instalacji wodnej, w kwestii przenoszenia kuchni jako aneksu do salonu, a tu zgaduję, że jest raczej na ścianie zachodniej? Na forum znajdziesz dużo takich tematów http://forum.muratordom.pl/showthread.php?194519-przeniesienie-kuchni-do-pokoju-jako-aneks-pomocy! życzę powodzenia, z mężem 7 lat przemieszkaliśmy w kawalerce + kot, którego wszedzie pełno
  3. Ja co prawda mam pierwszy sezon w domu, ale sąsiad mówi, że nigdy takich kretów nie było (chociaż jak czytam wątek, to mam wrażenie, że jeden mógł tak narozrabiać ). Dopiero inwestuję w podwórko, więc zastanawiam się, czy te siatki wkopywane na 2m w ziemię mają sens. Na zdrowy rozum, kret chyba przegryzie taką siatkę? Czy nie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...