Posiadam uzdatniacz Viessman 20-N. Woda na wejściu ok. 20dH. Serwisant ustawił wodę na wyjściu ok. 5dH. Użytkuję nowy dom od marca i niestety nie widzę żadnej różnicy w porównaniu do starego mieszkania, w którym nie miałem uzdatniacza, a woda na wejściu również miała ok. 20dH. Kamień na armaturze potworny- nie mogę doczyścić nawet profesjonalną chemią. Płytki gresowe pod prysznicem po tych czterech miesiącach były całe białe od kamiennego nalotu. Szyba prysznicowa pomimo powłoki Shower Guard już po jednej kąpieli cała w zaciekach. W czajniku elektrycznym także kamień. Po 3 miesiącach zrobiłem prosty test papierkiem z 4-ro stopniową skalą. Wyszło, że mieszczę się w przedziale do 6dH. Uzdatniacz zatem działa, złogów soli nie mam. Czy takie efekty to norma przy 5dH? Czy obniżenie do 4 lub nawet 3 będzie stanowiło realną różnicę? Czy obniżać do zera? (co niezgodne z przepisami z tego co wiem)