Serdecznie dziękuje za informacje. Bałem się owej małej odległości ale skoro Pama była testowana w gorszych warunkach i daje radę, to pozostanę przy tym wkładzie. Głównie chodzi o kwestie finansowe. Ale również dlatego, że te mniejsze wkłady mogą nie dać rady ogrzać domu w wypadku kiedy byłaby taka nagła potrzeba. Jeszcze raz to przemyślę na spokojnie zanim zamówię wkład. Jak przyjdzie ustawię i zobaczę jak to się prezentuje kiedy wszystko już stoi na swoim miejscu.
Co do obudowy zamieram ją wykonać sam z głownie z powodu wspomnianego powyżej. Choć widzę, że na forum wśród samoróbek obudowy króluje wermikulit, to wstępnie myślałem bardziej szamocie. Wydaje mi się jakiś taki bardziej naturalny dla kominka. Odkąd sięgnę pamięcią babcine piece były zawsze gorące na zewnątrz i dawało to jakiś taki urok tym paleniskom. Tak też wolałbym zrobić na zewnątrz obudowy. Natomiast w środku, od strony tej fatalnej strony komina gdzie odległość będzie 5-6cm nie wiem czy dać lepiej wermikulit, by odbijał ciepło z powrotem na wkład (wydaje mi się słabym pomysłem bo tam ciasno i wyjątkowo gorąco się zrobi, no i łączenie wermikulitu z szamotem wydaja się cokolwiek karkołomne i chyba nikt tego nie robi) czy też szamot by oddawał gorąco na komin i w powietrze (tez kiepski pomysł). Zupełnie jak podczas wyborów do parlamentu, trzeba wybrać mniejsze zło i tyle, choć na końcu może się okazać że zrobiło się dokładnie odwrotnie
Serdecznie dziękuję za wszystkie dotychczasowe podpowiedzi.