Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

tomo20

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7
  • Rejestracja

Converted

  • Tytuł
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania

tomo20's Achievements

WITAJ, czytaj i pytaj... :)

WITAJ, czytaj i pytaj... :) (1/9)

10

Reputacja

  1. Biała lista wykonawców: ZBIGNIEW ZIOBRO (!) : ) z okolic Rabki - wylewki mixokretem Nie...spokojnie, to nie ten : ) Sprawna ekipa od wylewek. U mnie zrobili bez zarzutu, mam nadzieję, że tak będzie również u innych. Operują w Polsce południowej, Kraków i Tarnów to chyba maks odległość na jaką się godzą, chyba, że ktoś ma duże zlecenie lub jak ja dopłaci za dojazd. Pan Zbyszek nie jest zbyt rozmowny, ale można się dogadać. Tel.: 0501 519 650
  2. Hmm...słuchajcie. Zdaje się że Diamondy mają już atest... Zadzwoniłem do dystrybutora i poprosiłem o przesłanie i przesłali. Mam - I-szą stronę aprobaty technicznej numer AT/2004-02-1448 wystawionej CentralnegoOśrodka Badawczo-Rozwojowego Techniki Instalacyjnej INSTAL w Warszawie (z datą 25-06-2004) - do tego atest higieniczny PZH - do tego Deklaracja Zgodności wystawiona prze DIAMOND sp.zo.o. z informacją o jednostce certyfikującej: Isntytu techniki Grzewczej i Sanitarnej w Radomiu Zainteresowanym mogę przesłać skany. Wielu to pewnie nie przekona, ale może to jakiś mały punkt dla tych rur - ktoś, jakoś je sprawdził. A moze jestem zbyt naiwny? T
  3. [ Melduję, że mam to "badziewie" w całym domu, 220 m2 podłogówki! Instalacja napełniona w październiku i jak to ........ Jakieś słowa otuchy? Dzięki. Trochę odgazowałem, i rzeczywiscie spokojniej na to patrzę. Studiuję wątki o ew wykrywaniu nieszczelności i ich likwidowaniu ale to chyba wywoływanie wilka z lasu. Poczekam na próby. Grzesiek63 Cieszę się, że instalacja Ci działa, jest OK. i oby na lata. pozdrowienia Tomo
  4. Dziękuję Mały Jak napisałem we wstępie akurat w tym wypadku NIE ZDĄŻYŁEM SPRAWDZIĆ co za "diamenty" dostaje. Nie sądzisz chyba ze czytając wszystkie opinie o nich - w przewadze negatywne - zgodziłbym się na coś takiego? Straszyć bardziej mnie nie trzeba - i tak ma boja - zalezy mi na tym jak pomęczyć, bardziej niż "standardowo" taką instalację. Czy o ma sens? I co najważniejsze, czy jak będzie przeciek (bo puszczą te osłabione , rozwarstwione mocniejszym wygięciem miejsca) i da się go skutecznie (?) zaklajstrować to czy mogę spać spokojniej - co miało puścić, puściło? Czy macie w swojej praktyce takie przypadki - bo KTOŚ coś zawalił a Wy na prośbę klienta ratujecie? pozdrowienia Tomo
  5. uchhh...niedobrze... : ( Tylko Majka się przemogła i coś napisała, reszta pewnie wysłałaby jakąś wiązankę, ale jak prosiłem "nie kopać" - więc nie kopią... Nic, mimo wszystko gdyby ktoś coś ... z góry dzięki. pozdrawiam Tomo
  6. hej, dzięki że choć jedna miłosierna dusza się pochyliła : ) Widzisz tego nie wiem czy to były "diamenty" ... Skupialiśmy się w rozmowie z klientką na funkcjonowaniu układu, oglądaliśmy widoczne elementy instalacji (solary, zasobniki, pompy, zawory etc) i kurna nie zapytałem o rurki... A to przecież chyba najważniejsza rzecz, tego nie da sie łątwo wymienić.... Znaczy czujność nas zawiodła 2 razy... Tomo
  7. Witam Ech ... przyszła moja kolej...mam problem i proszę pokornie Szanowną Grupę o pomoc. Jest tak: mam świeżo zrobione wylewki z mixokreta (robione 26.04) na wodnym ogrzewaniu podłogowym (łącznie ok 50 mkw). Szcześliwy, że udało mi się w kolejnym etapie budowy zastosować dobrą i polecaną technologię (mixokret) przysiadłem wieczorem do lektury forum i sprawdziłem co mój instalator wsadził mi w podłogę. I tu mój krótki włos na głowie zesiwiał, zjeżył się jeszcze bardziej i w końcu ...wypadł. Oto z kilkunastu wątków wyszło że instalator - z którym długo rozmawiałem o wybranych rozwiązaniach, materiałach czy podzespołach, oglądałem wcześniejsze działające instalacje które zrobił, rozmawiałem z właścicielami tychże (miał dobre opinie), nie wykazał się dyplomem wyższej uczelni instalatorskiej co prawda ale sprawia wrażenie biegłego w temacie - wsadził mi pexy DIAMONDA... Taki paw! Od 2,3 lat śledzę forum i staram się dowiedzieć jak najwięcej, uczyć na błędach innych i stosować w miarę moich skromnych możliwości finansowych u mnie. Nie stałem się ekspertem od budowy. Wyciągam "średnią" ocen danego produktu, technologii notuję co omijać i nawet gdy miejscowi fachowcy pukają się w czoło, wdrażam. Kieruję sie zbiorową mądrością tego forum. I właśnie teraz moja czujność, na ten jeden moment (zmęczenie bo trzeba normalnie pracować, dzieciak, obowiązki etc - nie ma czasu wyłącznie na budowę..) mnie zawiodła. W rozmowach z panem T. (instalatorem) uspokoiło mnie to że stosuje materiały akceptowane ogólnie firm. Przed zalaniem widziałem rozłożoną instalację. Przy doglądaniu układania instalacji był obecny mój brat który też ma pewne pojęcie o tym temacie, sam tam pewne rzeczy robi i pilnuje dodatkowo ekip . Odnotowałem nazwę firmy ale ufny (ech, no właśnie to zaufanie...) że pan T. stosuje dobre materiały nie wstrzymałem ekipy od wylewek (dzień później). Obydwaj - powtarzam - z braku czasu nie sprawdziliśmy ocen tego materiału a teraz jest chyba "po ptokach".... Przepraszam za ten przydługi wstęp. To dla tych którzy bez niego odpowiedzieli by (?): - dobrze Ci tak, tyle razy mówiliśmy ... - czego oczekujesz? Zrzuty? itd. Mam za swoje i nie potrzeba mi dalszego kopania. Mam ograniczony budżet na dom ale RÓWNIEŻ wyznaję zasadę że wolę dołożyć w rozsądnych granicach - tutaj pewnie 200-300 PLN - i mieć spokój. I teraz, sie zacznie... Czy możecie mi jakoś pomóc i podpowiedzieć jak skutecznie sprawdzić instalację? Wiem, instalacja powinna być pod ciśnieniem (woda, powietrze - tu zdania sa podzielone). TAK MIAŁO BYĆ ale przekonał mnie argument pana T.: "... cóż tego że podczas robienia jastrychu będzie pod ciśnieniem? Rozgrzebiemy świeży jastrych, wyniesiemy? Próbę zrobimy po, jeśli będzie nieszczelność - wątpię - ale jeśli już to wyjdzie - odkujemy fragment, wymienimy fragment rury, uszczelnimy, zakleimy etc." Teraz podniesie się krzyk z Forum na taką metodę... Gdybym miał pełna wiedzę części z Was pewnie bym go przegadał, a tak? Nie wiem przecież czy RZECZYWISCIE tak się nie robi. Jak ściągnę pana T z pala, na który go wcześniej nadzieję (jestem przed rozmową) ;/ każe mu zrobić maksimum aby wykryć i zlikwidować problemy. Co możemy zrobić? Wykonać kilka prób? Czy 2 wystarczą a może trzeba zrobić 5,10? Czy jeśli teraz nie walnie po tych szczególnych "próbnych obciążeniach" może walnąć później (pewnie tak..), czy temperatura dołoży swoje? Będziemy wylewkę wygrzewać kominkiem z płaszczem (główne źródło) - mam czas na próby póki wylewka nie wyschnie (miesiąc). Jak skutecznie wymienić uszkodzone fragmenty? Jesli nic nie doradzicie, bo uznacie, że to beznadziejny przypadek i szkoda energii zostaje mi: - porwać rodzinę pana T. zamknąć w lochu, kazać mu skuć wylewkę, wymienić instalację i wpłacić 10 000 na cele dobroczynne - zatrudnić różdżkarza - wpuścić tresowane świnki aby wywąchały problemy - wpłacić datek na radio Maryja i poprosić o modlitwę - a...może, nie panikować? Czy produkt Diamonda ma już atesty? Może nie jest z nimi tak źle? Dobry nie jest ale może sa tacy którzy go układają od lat (niejaki Tomasz Diamond na forum bronił go jak Rejtan, ale... jakoś - wybacz Tomek - mnie nie do końca przekonał) Jedni mają dąb na podłodze inni sosnę, jedni i drudzy mogą być z nimi szczęśliwi i spokojnie żyć. Moze więc ... nie będę lżejszy o kolejne parę tysięcy? No to się napisałem, ale mam potężny zgryz bo akurat zalanych "ruek" sobie tak łatwo nie wymienię... A jastrych właśnie sobei twardnieje... Pozytywnie nastawionych do świata i ludzi proszę o radę, tym od "...a mówiłem!" mówię: "tak stary, masz rację..." Dzięki za jakiekolwiek rady. pozdrawiam Tomo [/b]
×
×
  • Dodaj nową pozycję...