Kupiłam okno z dobroplastu, po około dwóch miesiącach od zamontowania okno zaczęło wydawać trzaski jakby miało pęknąć. Bez przykładania poziomnicy syn zauważył, że okno się wygięło. Środkowe skrzydło wygięło się około 5 mm , gdzie wyczytałam że może 1 mm na metrze. Złożyłam reklamacje , nawet bardzo szybko przyjechał bardzo miły pan.Opowiedziałam mu o pękaniu okna a on podkreślał że tak pisze w protokole. Pół godziny pocił się robiąc zdjęcia i pomiary, po czym stwierdził że okno nadaje się tylko do wymiany. Kazał czekać na telefon (przyjedzie firma i wymieni okno). A ja głupia nie czytałam co on napisał i podpisałam. Jakież było moje zdziwienie jak po krótkim czasie dowiedziałam się, że pan Artur L..... który był na reklamacji zrobił mnie w konia i wysłał pismo do firmy montującej okno, że to z winy montażu .Jakby wygięła się sama futryna,(to może i zły montaż) ale nie środkowe skrzydło. Nie wiem o co chodzi z tą 5 letnią gwarancją, WIELKIE OSZUSTWO!!!