nie wiem czy się zgodzicie, według mnie powinniśmy jednak wziąć sprawy w swoje ręce. zgadzam się z Gryz'em - żadnych pieniędzy Z ani B ode mnie nie dostaną. organizowanie trójstronnych spotkań (typu my, Z/B + Enea) nie ma moim zdaniem sensu, oni to oleją (patrz: zachorują jak przed spotkaniem w sprawie dróg). Będziemy tylko tracić czas. w swoim akcie notarialnym mam że zobowiązani są "doprowadzić do miejsca znajdującego się przed frontem działki uzbrojenia obejmującego sieć energetyczną, wodną, gazową i kanalizacyjną". jeszcze raz zadzwoniłem do Ćwiertniaka - jako osoba podpisująca umowę o przyłączenie płacę nie tylko za skrzynkę, ale też tzw. "opłatę przyłączeniową" czy koszt podciągnięcia kabla do mojej działki. ja gotów jestem już podpisać tę umowę (tak jak podpisałem wcześniej z gazownią) i zapłacić ale mieć to z głowy ( iprąd w domu). Potem zwrotu kosztów przyłączenia zarówno gazu jak i prądu będę próbował dochodzić w sądzie. Zdaję sobie sprawę ile to potrwa, ale wydaje mi się, że jeśli chcemy mieć "docelowy" prąd przed zimą to jest to jedyne sensowne rozwiązanie. co myślicie??