Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Germanista

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    22
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Germanista

  1. chyba była już podobna sprawa nagłaśniana nawet w telewizji wtedy sklep stał nawet bliżej bloku a i tak chyba lokatorzy nic nie wskórali w tej sprawie
  2. mszyc na pewno nie ma mi też powiedzieli aby nawozić, ale od razu a nie po dwóch tygodniach ale tak jest tylko na kilku tujach naprawde nie wiem co i jak??
  3. witam serdecznie, kupiłem ostatnio tuje na żywopłot, posadziłem je i dałem nawozu. na niektórych tujach pojawiły się czarne plamki. Czy może wiecie czym może to być spowodowane?? sucho napewno nie mają bo sa dobrze podlewane. z góry dzieki za wszelkie info.
  4. W takim razie to mam marne szanse na wskóranie czegokolwiek, bo o bramce nie ma nic mowy. Ale ostatecznie będę wszystko wiedział jak się udam do zarządcy drogi.
  5. Z tym łosiem to masz rację - tak jak już opisywałem wyżej, ich to nic nie obchodzi, gdy się im zwraca uwagę, na drugi dzień to samo - już zdrowy rozsądek by mi mówił żeby nie parkować, ale oni nie są mną, a szkoda ale przynajmniej wiem na czym teraz stoję, teraz muszę się tylko skontaktować z zarządcą drogi i może coś wskuram - już nie znak, to może koperta zobaczymy ale to dopiero w następnym tygodniu
  6. dowcipnisie z was. Ja sie tutaj staram znaleźć jakieś rozwiązania zgodne z prawem a wy mi takie metody podsówacie - nieładnie nieładnie czy naprawde nie ma sposobu rozwiązania mojej kwestii?? na forum zarejestrowanych jest ponad 24 000 osób a tylko jedna z nich podała jedną możliwość rozwiązania tej sprawy
  7. Jak obiecałem zamieszczam mapkę gruntu: http://cianek1.w.interia.pl/mapka.JPG Na zielono zaznaczona jest granica między ulicą a działką Na czerwono zaznaczyłem, w ktyórym miejscu przebiega ogrodzenie na całej ulicy. Na moje oko to wszystko gra. Wszystko na mapce jest naniesione, czy nie. Więc chyba mam prawo domagać się aby mieszkańcy szeregówki nie zastawiali mi bramki. Co teraz o tym sądzicie??
  8. zapomniałem napisać we wcześniejszym poście, że na mapce naniesiona jest nawet kostka brukowa, czyli tam gdzie jest położona tam gdzie jest ogrodzenie biegnie linia oraz tam gdzie jest granica z ulicą tez jest linia narysowana nie mam mapki przy sobie, ale jutro będę miał to zrobię skan i go tutaj zamieszczę Czyli nie jest tak źle. Masz co najmniej metr przestrzeni na otwarcie na swobodne przejście przez bramkę. Twoje stwierdzenie - czasami nie ma jak wejść na posesję mija się z prawdą. Denerwuje Cię nie to, ze nie możesz wejść na swoją posesję lecz to, ze samochody stoją bardzo blisko Twojej bramki. Po części potrafię to zrozumieć. Niemniej jak piszesz P. s Czy Twój nick oznacza, że jesteś filologiem z wykształcenia? tak, jestem filologiem, a dokładniej to papier będę mial za miesiąc, bo jestem tuż przed obroną a dlaczego się pytasz?? czy masz inne skojarzenia z moim nickiem?? po części masz rację, bardziej sie denerwuję tym że auta stoja tak blisko ale pisalem też, że nie mam zamiaru omijać tych aut tylko chcę aby przed bramką było wolne miejsce abym mógł wychodzic na prosto a nie na boki nie chcę też tego wszystkiego przed ogrodzeniem wykładać kostka brukową bo kocham zieleń i chciałem tam miec jakąś trawkę i kwiatki, ale tam nawet trawa nie wschodzi bo wszystko jest zadeptane - ja czegoś takiego nie rozumię, to jest chyba niszczenie zieleni więc sie nie dziw że jestem zbulwersowany i troche wyolbrzymiam sprawę ale ludzie mają to w d***e, że ja chcę mieć tam zieloną trawkę a jak zwracam im uwagę to się patrzą jak na idiotę nie dam się im, dlatego pytam o jakie kolwiek rozwiązania prawne tej kwesti zresztą w szeregówce mieszkają ludzie co mają małe auta i mogliby parkować między bramą a bramką, ale jakoś tego nie robią chyba już wszystko napisałem
  9. chciałem sprostować ogrodzenie jest odsunięte od drogi o 1 metr, więc nie wieże że powinienem ja nbardziej wpuszczać, bo wtedy tuż przed schodami do domu będę mial ogrodzenie jaki w tym sens nawet jak był złożył wniosek o budowie ogrodznia nic by to nie znieniło gdyż sąsiedzi na całej ulicy maja tak samo ogrodzenie odsunięte od drogi
  10. ogrodzenie mam dalej od drogi niż sąsiedzi, nie wybijałem się co to znaczy w granicy? czyli metr od drogi mojej posesji to granica?? trochę to dziwne
  11. bramka jest odsunięta od drogi minimum 60-70 centymetrów ale ja nie mam zamiaru obchodzić samochodów na około napewno można temu jakoś zaradzić zimą tak mam pozastawiane że nie mam jak wejść przez bramkę dla mnie jest to nie wyobrażalne nie rozumie też chamstwa ludzi, kórzy proszeni o to aby nie zastawiać i tak to robią czy tutaj wygrywa też ten, który robi źle a nie ten, który chce dobrze to tak jak w sprawie gdzie ofiara kradzieży, idzie za kratki, bo broniła swojego domu i swojej rodziny przed bandytami, i która rani tego złodzieja na własnej działce - dla mnie takie rzeczy sa nie pojętne
  12. ja impregnowalem piskowca preparatem "Piaskowiec Pro" firmy PRIMACOL impregnuje doskonale i utrwala kolor woda nie wsiąka w niego tylko spływa i pisakowiec sie nie kruszy polecam
  13. czy ktoś jest jeszcze w stamnie wypowiedzieć sie na temat jak załatwic problem z zastawianiem bramki albo jak rozwiazać problem ogrodzenia czy są za to w ogóle jakieś kary??
  14. Już ci z gory dziękuję za wszelką pomoc Anetko a jeżeli jesteś z Rzeszowa to zapraszam na kawę Ja jutro lukne w papiery i bedę wiedzial jak to było z tym ogrodzeniem,
  15. dom ma już z dziesięć lat, bo budował go jeszcze teściu ale nie powiem ci dzisiaj bo nie mam planów przy sobie ale czy za to są jakieś kary, czy tylko upomnienie??
  16. czyli w moim przypadku zgłoszenie było wymagane, czy nie?? a jakie kary są za brak zgłoszenia??
  17. W Wawie to może lubią ale w Rzeszowie to oni potrafią tylko stać w Centrum Miasta, dalej się nie zapuszczają, bo sie chyba boją że ... (dopiszcie sobie sami), zresztą bez znaku to oni chyba nie zablokują koła jest wiele sposobów na rozwiązanie tego problemu, ale ja chce zgodnie z prawem, bo ja tam mieszkam i w trosce o swoją rodzinę, nie chcę aby mi szyby w domu powybijali w gre wchodzą dlatego tylko legalne sposoby walki z "niedorozwojem kultury"
  18. @ zilelonooka to nic nie daje, na drugi dzień skur***** i tak stają w tym samym miejscu mi tak bardzo nie chodzi o bramę co o BRAMKĘ, bo z niej kożystam naj więcej i nie tylko ja, przecież nie będę wchodził na własną posesję przez brame wjazdowa do garażu albo przez ogrodzenie - taki Spiderman to ja znowu nie jestem, tym bardziej moja rodzinka zresztą jak bym dopisał co zrobię następnym razem to byłby to dowód przeciwko mnie i każde zadrapanie próbowano by mi podsunąć, bo ja kiedys takie groźby stosowałem - zdecydowanie odpada @ AnetaS tak tez jutro zrobie i chyba zacznę dzialać wyczytałem teraz gdzieś na forum, że trzeba zgłaszać w urzedzie, gdy ma się zamiar stawiać ogrodzenie, w jakich przypadkach trzeba to robić co wtedy jak nic się nie zgłosiło?? Ogrodzenie robił teść w pośpiechu za co zje**ę już dostał.
  19. Ale kto może być wlaścicielem drogi?? Czy spółdzielnia czy może wszyscy mieszkańcy, nawet ci ktorzy ają dzialki naprzeciwko tej szeregówki?? Z tego co ja wiem to do zbudowania tej drogi zabierano jakąś część gruntu każdemu kto kupila tam działke pod domek jednorodzinny, ale dopiero po kupieniu tejże działki, choc w papierach w urzędach nie było zmianki na ten temat. Co do zagrożenia życia to tez o tym myslalem bo między ulica a moim małym pasmem trawki, jest kraweżnik. Dwa lata temu posadziłem tam barwinek, który nawet się nie przyjął, zresztą nic z niego nie zostalo bo mieszkańcy bloku go zdeptali. Ten co posadziłem przed domem rośnie i kwitnie wspaniale. Reasumując: 1. Gdzie moge skladać taki wniosek?? 2. W jakim urzędzie mogę się dowiedzieć do kogo należy droga dojazdowa?? 3. A jak to jest ze słupkami, gdzie mogę uzyskać zgode na ich ustawienie, jeżeli jest w ogóle taka możliwość prawna?? 4. Co zdziała Straż Miejska?? bo ja nie wieże w to że cosik zrobią. Zrersztą spółdzielnia, która postawila budynek, kompletnie zapomniała o parkingu. Postawila kilka garaży, ale co z tego jak aut jest kilkakrotnie więcej albo maja po dwa. Niektóre nawet stoją po kilka dni a nawet tygodni i nik nimi nawet nie rusza. Nie chcę miec wojny z sąsiadami ale na ulica, na której stoi nasz domek znana jest z tego że mieszka tam niby "elita", wszyscy pracuję, mają dobre auta, nawet dwa, ale sa chamscy i na każdym kroku prezentują swoj snobizm. Trochę zalatuję to zazdrościa, ale w Polsce to normalka.
  20. Witam serdecznie wszystkich Forumowiczów. Mam mały ale jak dla mnie bardzo poważny problem. Mam dom w Rzeszowie i na przeciwko został wybudowany blok szeregowy, długo po tym jak została kupiona działka, nawet wtedy nie było planów że będzie tam szeregówka. i tak mieszkańcy tegoż bloku zastawiają mi bramkę i bramę. bramę żadziej, ale bramkę to nagminnie. czasami nie ma jak wejść na posesję. ZRESZTą ZAłąCZAM RYSUNEK JAK TO WSZYSTKO WYGLąDA. Najgorzej jest zimą. Jak odśnieżam przed brama i bramką to odwalam śnieg na trwakę przed ogrodzeniem (w miejsce gdzie są czerwone krzyżyki). a samochody stają tak jak jest to przedstawione na rysunku, bo maja odśnieżone. Nie pomagają ustne upomnienia bo wtedy słyszę najczęściej odpowiedź,że: Cytuję dosłownie: "MY TU MIESZKAMY TYLE JUZ LAT,żE NIE MAMY WYJśCIA". Czyli kto dłużej mieszka w danym miejscu to ma większe prawa. Normalna rzecz w Polsce, ale ja nie dam się je*** przez innych. zreszą jest kilku mieszkańców co mają male auta i pasowali by aby stawać między bramką a bramą, ale oni tylko patrzą i mają to gdzieś. czy ja mam jakies prawa aby walczyć z niekulturalnym zachowaniem mieszkańców bloku, bo mi już nerwy puszczają i boje sie że nie wytrzymam i zaczne robic głupstwa. zreszta nie jestem brany na poważnie gdy ż jestem dużo młodszy od nich i pewnie myślą że nic nie jestem w stanie zrobić. czy jersteście mi w stanie pomóc?? czy jest jakieś uregulowanie prawne dotyczące takiej sytuacji?? z góry dzięki za wszelkie info http://cianek1.w.interia.pl/ogrodzenie.JPG
×
×
  • Dodaj nową pozycję...