Cześć, dołączam do pytania - ok. 1000 m2, raczej w miarę równe trawniki, ale z racji tego, że ogród znajduje się na zboczu góry mam spore pochyłości i niestety żeby to dobrze wykosić obecna kosiarka (Stiga jakiś Collector Combi, coś ok. 2007r.) musiała być wychylana na wszystkie boki wbrew zaleceniom sprzedawcy. W samej Stidze silnik nie do zajeżdżenia, ale obudowa to już woła o pomstę do nieba. Może trochę była za słaba, bo po 2 tygodniowym urlopie przy wilgotnej/mokrej trawie potrafiła się zadławić. Poza tym działka standard - trochę krzewów, czasem na trawniku pojawi się jakiś kamień albo nie wiedzieć skąd kawałek gałęzi lub kość zostawiona przez psa której nie zauważę i w którą wjadę. Albo zahaczę o krawężnik. Budżet - 2500 to już max., z istotnych rzeczy napęd, mulczowanie i jakiś pojemny kosz, żeby nie trzeba było co chwila biegać z nim na kompostownik. Po lekturze forum zastanawiam się nad: 1. AL-KO Solo 4757VS 2. AL-KO Highline 51.6 SP-B Plus 3. Kusi polecany Snapper NX90V Co polecicie przy powyższych warunkach? Może przestrzeliłem z propozycjami i coś tańszego powinienem szukać, a na obiad w restauracji zostanie? Dodatkowo: W zasadzie nie rozumiem do końca różnicy między linią Solo i Highline z AL-KO. Co jest profesjonalnego w profesjonalnej linii? Czym objawia się profesjonalizm linii Solo? Jak w Polsce wygląda serwis Snappera? Jest jakiś jeden importer i dystrybutor czy kilka firm robi co może? Dzięki, Michał