Niestety z domem jest ten problem, że np. ja, jako mężczyzna nie wyobrażam sobie, żeby miało mnie kiedyś zabraknąć, a dom wymaga dużego wkładu własnego na bieżąco. W mieszkaniu masz zawsze jakiegoś dozorcę, który ew. zajmie się niektórymi usterkami.
Poza tym także nie zgadzam, że jakoby to miała być "moda" na zamieszkanie we własnym domu, w pewnym wieku po prostu chce się uwić własne gniazdko, co jest normalne. A dodatkowe pozytywne aspekty, jakie oferuje posiadanie domu nie mieszkania są nieocenione (tj. więcej prywatności, więcej przestrzeni, często jakiś ogród, który można w dowolny sposób zagospodarować. )
Zauważacie w ogóle jakie koszty są teraz wynajmu mieszkania w choćby Trójmieście - 2x taka rata miesięcznego kredytu zaciągniętego na np. zakup mieszkania. Dlatego też rozważam za jakiś czas właśnie wziąć kredyt, bo to co się dzieje na rynku mieszkań/domów jest przerażające.