Przeglądam co Państwo nawypisywaliście, ale prawie wszystko NIE NA TEMAT. Albo przy tym jeszcze z błędami. Po pierwsze: Alarm bezprzewodowy o przyzwoitym, czyli standardowym dla dobrej instalacji przewodowej, poziomie bezpieczeństwa, będzie co najmniej dwukrotnie droższy od przewodowego. Natomiast urządzenia zakłócające musiałyby być wtedy naprawdę dobre... Chłam, pseudo-alarmowy, którego w ofertach sklepowych pełno, pomijam. Po drugie - gdy mamy już dobry alarm, na razie dopiero w postaci podzespołów, musimy go jeszcze także prawidłowo, posługując się szkoleniami o włamaniach i doświadczeniem zainstalować. I nie widzę tu żadnej roli dla niefachowca. To tak, jakbym sam zaczął regulować moje auto, choć pamiętam czasy gdy tak robiłem, ale był to PRL i jego słynne "aparaty zapłonowe" - nie te czasy. Następnie: Podstawowa różnica możliwości tkwi w ofercie dobrej klasy detektorów przewodowych - bezprzewodowych. Do alarmów przewodowych jest ogromna, do bezprzewodowych skromna, lub bardzo drogo - te wyżej notowane, specjalizowane, zresztą dostępne tylko dla droższych, po prostu DROGICH modeli bezprzewodówki. Ale oczywiście każdy system można spartaczyć, wystarczy wybrać "taniego" instalatora, przy tym "elektryka budowlanego" lub instalować samemu. Po trzecie: jeśli koledzy tu zastanawiają się nad "wadliwym działaniem systemu" spowodowanym zapominaniem latami o wymianie baterii, czy nie dotarciem SMS to jest dokładnie tak, jakbyśmy określali klasę aut, po ich zachowaniu się bez konserwacji, smarowania i benzyny. A klasę dachu po tym, czy pada deszcz. A jeszcze do czasu życia baterii: Oczywiście, że niezły (i drogi) alarm bezbprzewodowy, czy to będzie "droga łatwa masówka" - jak Ajax, czy to będzie rzecz właściwa wyłącznie dla śmietanki dobrtych instalatorów jak Abax + Integra (i podobne kombinacje), posiada m.in. regulowaną częstotliwość próbkowania połączenia. I tu czas życia tej samej baterii, w tym samym systemie, może wynieść np. 2 lata lub 7 lat. A jeszcze inna sprawa, to co to za bateria ? Z jakiego źródła ten zakup i jaka marka ? Z drugiej strony - oczywiście, że połączenie próbkowane co 12 sekund (a nie na przykład co 36 czy co 300), zapewnia wysokie bezpieczeństwo, a to samo urządzenie, ale o długim czasie między ping'ami.... itd... Rekapitulując: Jeśli dopiero budujesz/remontujesz, doradzałbym położenie WŁAŚCIWYCH przewodów i we WŁAŚCIWY sposób (np. nie tuż obok elektrycznych), a jeszcze przy tym do WŁAŚCIWYCH punktów - te zwykle wybrane są przez elektryków mniej lub bardziej błędnie. Ale gdy masz już mieszkanie /dom wykończone, pozostaje Ci bezprzewodówka. I wtedy tak czy owak przewodowo łączyłbym porządną, najbardziej możliwie odporną na brutalność syrenę (tzw. syngalizator optyczno-akustyczny), umieszczoną w możliwie najbardziej niedostępnym miejscu, na betonie, a nie na cegle, ciężkiego typu śrubami i kołkami, nie "szóstkami" i oczywiście z kablem wyprowadzonym z tyłu syrenki, prosto w mur, bez możliwości odgrzebania go i dotknięcia np. .... - tu podawałbym już szczegóły dla złodziei... Oraz każdy instalator, który tak nie zakłada, jest ZŁYM INSTALATOREM. Albo też klient działa dla bardzo złego klienta (zwykle to i to razem).