Mam następujący problem i potrzebuję fachowej porady. Sąsiad nade mną jakiś czas temu położył płytki na balkonach i twierdzi, że zastosował specjalną, nierozpuszczalną fugę do warunków zewnętrznych. Okazuje się jednak, że w momencie kiedy na zewnątrz panują bardzo wysokie temperatury i przychodzą nagłe burze z chłodniejszym opadem to fuga rozpuszcza się i spływając wraz z deszczem brudzi ściany
Na moją prośbę sąsiad wydrapał fugę w jakimś stopniu w ubiegłym roku, ale nie zabezpieczył balkonu dalej stosując nową co spowodowało kolejne zacieki i wnikanie wody w głąb balkonu. Płytki na chwilę obecną siedzą na kleju w dalszym ciągu mocno, ale boję się, że jeżeli nie zmuszę go do interwencji zaczną odpadać i straty będą coraz większe.
W jednym miejscu izolacja była nieprawidłowa od początku i w ogóle powstał znaczny zaciek
Moje pytanie brzmi: co można z tym zrobić?
- czy trzeba będzie skuć balkony ze względu na już występujące uszkodzenia?
- czy trzeba skuwać całkowicie płytki i stosować specjalną izolację?
- czy wystarczy położyć fugę od nowa i poprawić izolację stosując jakiś dodatkowy materiał?
Co byście zrobili w takiej sytuacji.
Jakiego rodzaju firmy szukać ewentualnie do wyceny i wykonania takiej usługi?