
Barok
Użytkownicy-
Liczba zawartości
16 -
Rejestracja
Barok's Achievements
SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)
10
Reputacja
-
Suszarka (mechaniczna, do prania) - warto czy nie warto?
Barok odpowiedział bilbo → na topic → AGD i RTV w domu
Ma ktoś kondensacyjną suszarkę ? Niech podpowie czy warto. -
Szukam rozwiązań w krępującym temacie. Czyli jak i gdzie schować brudne ciuchy czekające na pranie ? Coś osobnego na kolorowe, białe i ręcznej obróbki. Rozumiem, że pralnia musi być obowiązkowo wyposażona w taki sortownik, ale jaki ??? Marzy mi się takie rozwiązanie by sięgać do dna bez wkładania głowy . Albo takie by nie wypadała zawartość hurtem na ziemię przy otworzeniu . No i żeby było piękne samo w sobie
-
Walczę z nawłocią w ogrodzie i znam gada
-
99,9% to nawłoć. Klęska suszy tylko spowolniła tworzenie kwiatostanu. http://www.przyrodapolska.pl/lipiec03/nawloc.htm
-
Naprawdę polecam metodę Julii Roberts : majonez. Najlepiej własnej roboty na bazie oliwy z oliwek. Kręci się to w 3 minuty ( już podaję przepis jak by co - żółtko i drewnianą pałką w salaterce rozmasowywujemy dodając po kropelce oliwy , kiedy nam powstanie porcja zwarta, dokraplamy świeży sok z cytryny ) Im dłużej taka paćka na głowie, tym efekty lepsze. Do stosowania nawet co 3 dni. Myjemy włosy delikatnym szamponem dla dzieci . Jako wspomaganie dośrodkowe, polecam kapustę kiszoną oraz wszelakie inne kapuściane w diecie. Najlepiej nie gotowane. Kapusta posiada ogromne pokłady związków siarki które to powodują zarówno wyraziste bonki jak i odrost porostu. Na nogach też Ponoć cuda czyni sok ze świeżo utartej czarnej rzepy wmasowywany w skórę głowy. Jedyna wada to to, że wali smrodem . Cóż. Nie ma nic darmo.
-
Cała dyskusja zaczyna zmierzać w stronę kuksańców słownych. Oczywiście niech każdy mieszka tam, gdzie chce i nikomu do tego czy to będzie chatynka czy kobylasta landara, grunt by każdy był szczęśliwy i by go na widok sąsiada wątroba nie łupała. Dziwimy się temu, czego sami nie mamy i to oczywiste. Gratuluję Xsarze , pokazała klasę i udokumentowała swoje wybory, chociaż nie musiała się usprawiedliwiać. I na widok właśnie takich propozycji rozwiązań opada szczęka i płuca rosną na wdechu. Ale są rozwiązania i rozwiązania. Owa belka taje jest kwintesencją naszych gustów. Co komu do tego jak my do czego ?? Czasami dziwujemy się takim a nie innym podejściem do tematu i traktujemy to jako bardziej ciekawostkę przyrodniczą . Czasami nieopatrznie i niechcący swoją ciekawością robimy komuś przykrość. Trochę to przypomina pierwszych bicyklistów , co to krowom mleko ponoć odbierali swoim dziwnym sposobem poruszania się . Też z widłami byli witani Gdyby nie było " inaczej niż wszyscy " nadal mieszkalibyśmy w kurnych chatach z paleniskiem otwartym i nie było by ani tematów o rekuperacji, ani o panelach z hydromasażem ani o podłogówce . No i o czym byśmy klikali ????
-
To że ktoś stawia ponadnormatywnie większy dom od sąsiadów to mnie mało dziwi. Ale jak ktoś wywala chałupę pod niebo, czyli sufit ma w salonie na wysokości 2 piętra , to już mnie zaskakuje. Ale cenię chęć oddalenia tego co na głowę spaść może ze względów identycznych własnych ( ściany z daleka ode mnie ) Nie mniej jednak zadziwia mnie dążenie do mieszkania z pogłosem jak na stadionie. Chociaż taki sam efekt akustyczny można uzyskać przy małym ciasnym mieszkanku w miarę ogołoconym z zabudowy meblami. Czyli nie ma się czemu dziwić bo wszystko można porównać do czegoś tam w przestrzeni. Ten sufit wysoki to pół biedy. Współczuję jednak istotom ludzkim które z racji musu zajmują lokale sypialniane na tzw. antresoli i mają wszelakie dobro woni i decybeli zawieszone na własnej klamce. Takie przemyślenia mam po niedawnej wizycie właśnie w takim domu. Późniejsza pora zmuszała do ściszenia głosu ważnej rozmowy z uwagi na mocno małoletnie dzieci i mimo najszczerszych chęci brzdąkanie filiżanką kawy i innym szkłem roznosiło się niczym Dzwon Zygmunta po całym parterze. Dym z papierosów wisiał pod sufitem i mimo otwartych okien i drzwi na taras nijak nie chciał sobie pójść. Pół biedy powierzchnia płaska za duża . Zawsze można próbować oszukać wzrok i upchnąć ściankę ozdobną i pochwalić się kolekcją otwieraczy do piwa , ale jak zapchać przestrzeń podniebną ??? Prześcieradła zawiesić czy jak ? Nie sztuką jest się nie mylić w wyborach. Sztuką jest poprawić z głową.
-
Brać ślub, ...nie brać... :),a jak brać to po co? :)
Barok odpowiedział zielonooka → na topic → Dział Porad życiowych
Małżeństwo jest formą publicznego przyznania się do odpowiedzialności za drugą osobę . Te wszystkie zaklęcia "na dobre i na złe" oraz że cię nigdy nie opuszczę są dla niektórych progiem nie do pokonania. I dlatego zasłaniają się tzw konkubinatem, związkiem partnerskim i innymi formami życia we dwoje na zasadach singli. Sam fakt zadzieżgnięcia na palec symbolu przynależności do drugiej osoby odbieraja jako zamach na swobodę oraz oznakę zniewolenia. I zielonookaszuka dziury w całym , nie wiedząc czemu stawia znaki zapytania dla czegoś, co istnieje od zawsze i zawsze będzie praktykowane w różnistych formach. Dla niektórych aktem małżeńskim jest ślub "pościelny" a dla innych deklaracja intercyzy przypieczętowana prawniczym paragrafem. W każdym przypadku chodzi wszak o jedno i to samo : gwarancja bodaj tymczasowa honorowa, zabezpieczająca obie strony przed tzw. życiowym wydymaniem przez drugiego. I tu nie ma nic do tego miłość, więzy macierzyńskie szeroko rozumiane czy zwykła uczciwość. Akt małżeński jest zwykłym paktem dwu stron, obejmującym czasami więcej ( zależny od ilości posiadanego potomstwa) I czy to będzie zawarte w romantyczną noc przy świecach w 4 oczy czy przy wtórze setek gości weselnych - tak czy siak kiedy kończy się miłość a zaczynają schody , taka winda się przydaje. Zwłaszcza jak się ma co dzielić . -
Skrzynia umarlaka czyli Piraci z Karaibów cz.2. Za dużo komputerowej animacji za mało gagów naturalistycznych ( scena z drągiem na plecach ) W tle resztki muzyki która była zrośnięta z akcją części pierwszej. Ale warto iść i czekać na parę scen które zapierają dech .
- 1 191 odpowiedzi
-
- filmy
- my name is khan
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ten temat jest podobnym do stwierdzenia " masz samochód większy od mojego i na dodatek wiecznie nim jeździsz sam " W każdym domu znajdzie się nie używany kąt, przestrzeń nijak pasująca . Ileż razy w dziennikach można poczytać o tych mękach inwestora typu za małe, za duże, a przecież już mury stoją . Ideałem było by przymierzenie domu na czas jakiś, pomieszkanie w nim , przypasowanie , oswojenie takich a nie innych przestrzeni. Pokażcie mi jednego zadowolonego bezgranicznie właściciela domu a uwierzę, że człowiek jest się w stanie zabezpieczyć przed własnymi błędami mając nawet najlepsze programy komputerowe i animacje. To życie definiuje potrzeby i to ono właśnie zamienia "za duże " na "w sam raz " podrzucając babcię staruszkę albo powiększając niespodziewanie pogłowie rodzinne. Lepiej zawsze mieć zapasik niż bezradnie patrzeć jak by tu dom rozciągnąć w jakimś kierunku.
-
Przyklepią nową ordynację wyborczą i już nas wyręczą przy tej dziurce . Zapowiada się więc wolne jakieś popołudnie czyli będzie można wypić i zakąsić swobodnie bez troski o publiczny chuch a popalenie można sobie odpuścić bo i tak cała para pójdzie w gwizdek.
-
Ogromne dzięki Hanka 55 Jeszcze tylko pytanie z kontrastem koloru dywanu. Nie bardzo wiem jak wyeksponować np. fragment salonu z miejscem takim od razu widocznym, rzucającym się w oczy tuż na wejściu. Takie silne zaakcentowanie kolorem , którego nie ma w żadnym detalu wykończeniowym , istnieje tylko i wyłącznie w dywanie jednobarwnym jako sam w sobie istniejący. Kiedyś mówiono że zielone wyje do czerwonego,teraz to standard . Teraz wszystko można kłaść pod wszystko i udawać że to trendy?? Każde fou pax kolorystyczne będzie usprawiedliwione , byle by metkę z ceną dywanu zostawić na wierzchu
-
Wszystko ma być utrzymane w klimatach kolonialnych lub rustykalnych. Ciężkie kanapy, fotele z zagłówkami jak na starych filmach przedwojennych ale kolory stonowane,żadnych strasznie ciemnych mebli, tapicerka ma być jasna- ma być miękko , łagodnie i ciepło. Może głupio zapytam ale lepiej zapytać niż babola zasadzić : czy koniecznie musi stać okrągły stół na okrągłym dywanie ? ( strefa tzw małej kawy ) Jakie istnieją zasady podłoga/dywan/mebel ? - okrągły stolik na jajowatym dywaniku z frendzelkami made in china. ??? Czy lepiej zastosować np dywan o gładkiej fakturze ( delikatnej ) do rzeźbionych nóg stołu i krzeseł czy kontrastować to na ostrej fakturze wykładziny ? Czy w zestaw kolorów pastelowych ( odcienie kremowe ścian łamane lekkimi brązami mebli i podłogi ) można wejść z kolorem akcentującym strefę wypoczynkową ale mocno kontrastowym ( krwista czerwień , głęboki granat ?) Nie chcę jeździć z dywanami w te i wewte ( można by było pojechać po dywan ze stołem i krzesłami , kanapą i kawałkiem ściany ) Może to głupie to o co się pytam ale to jest dokładnie jak z doborem krawata do koszuli, niby mała rzecz a spaskudzić może wyjątkowo. pozdrawiam