Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Lilka36

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    11
  • Rejestracja

O Lilka36

  • Urodziny 13.05.1982

Informacje osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Dane osobowe

  • Miejscowość
    Lubliniec
  • Kod pocztowy
    42-700
  • Województwo
    śląskie

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

Lilka36's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

10

Reputacja

  1. Wy tu do mnie łopatologicznie piszcie a nie o układach zamkniętych, zabezpieczeniach i innych cudach na patyku Pokusiłam się dziś jeszcze o telefon do serwisu. Naświetliłam panu sprawę i powiedział że piec wcale nie musi chodzić na PIDzie. Tym mam się nie martwić, pozmieniał mi ustawienia i kazał obserwować. Więc daję mu jeszcze szansę na tych ustawieniach a jak nie to wracam do fabrycznych.
  2. Ja już nie wiem... montażu raczej bym sie nie czepiała. Robił to człowiek ktory od lat montuje piece... przełaczyłam na moment na PID i na głownym panelu pojawiła się informacja "wygaszanie". Wyłączyłam go ponownie bo już nie chciałam bardziej grzebać. Ja mam wrażenie że przykręcenie kaloryferów w trybie PID powoduje wyłaczenie pieca. Ale nie wiem. Nie wiem co jest namieszane w ustawieniach PID bo menu wyglada inaczej jak jest PID wlaczony. Jak dla mnie to zbyt skomplikowane wszystko...
  3. Wrzucam zdjęcia tego co zastałam przed chwilą na piecu. Spisałam wszystkie ustawienia w które nie bałam się wejść nie klikałam w tryb ręczny bo nie wiem jak go potem wyłączyć. PID jest w tej chwili wyłączony. Spróbuję jeszcze raz przełączyć go w tryb PID i spisać ustawienia w trybie PID zobaczę czy znów się wygasi jak zmniejszę zawory na kaloryferach czy też nie. Osłabia mnie ten piec. Albo wszedobylski mąż
  4. Jak dla mnie to zawalił na całej linii mój mąż niestety trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Nie chciał się skontaktować się z hydraulikiem, bo jak twierdził nie umie się z nim dogadać. To teraz się okazuje, że namieszał nawet w ustawieniach PID w których teoretycznie nie mógł namieszać bo do nich potrzebny jest jakiś kod, który zdobył nie wiem skąd. Więc teraz tak. Pierwsza fotka to zawór trójdrożny juz widzę, że mąż znów wczoraj przekręcił go na zbyt wysoko dalej zdjęcie jakiś rurek, mam nadzieję, nie widziałam nigdzie żeby było napisane jaką mają średnicę i zaraz spiszę dokładnie ustawienia jakie są. Dodam tylko, że w tej chwili PID jest wyłączony (tak kazał hydraulik) i kliknęłam kilka razy na WYJSCIE aż wyszedł do panelu głównego i w takiej formie ponoć jest w trybie automatycznym. Nie wiem czy ja to wszystko dobrze rozumiem i dobrze ogarniam
  5. Co udało mi się ustalić na dziś. Dzwoniłam do hydraulika, bo on dziś kontaktował się z serwisem. Błąd wentylatora który się pojawił pokazał się, bo mój mąż pogrzebał w jakiś testach i przy testach to wyskoczyło a nie powinien tam grzebać. Do tego okazało się że zdobył skądś jakiś kod i pozmieniał też ustawienia w PID. I teraz jak tylko przykręce jakiś kaloryfer na 3 lub 4 to po godzinie piec się wygasza będąc ustawiony na PIDzie. Jak wyłączyłam mu teraz PID przeszłam na chwile na tryb ręczny włączylam ślimak do przodu i nadmuch na ok. minutę to się rozpalił. Dałam kilka razy wstecz i chyba przeszedł w tryb automatyczny bez PIDu. Mam przynajmniej taką nadzieję. Powiedzcie mi czy ja to dobrze rozumiem? Są trzy tryby działania: automatyczny z PID, automatyczny bez PID i ręczny? W pokoju nie mam pudełeczka gdzie mogę cokolwiek ustawiać, nie mam żadnego czujnika w mieszkaniu tylko niby to co jest na termostatach przy kaloryferach. Porażka normalnie załamałam się dziś.
  6. Zadzwoniłam po południu do hydraulika, powiedział, że termostaty które nam do góry zamontował mają czujniki i mamy przykręcić wszystkie na 3. I jak spadnie temperatura w pomieszczeniach do ok 22 to da sygnał piecowi że ma zacząć grzać i wtedy grzejniki nie będą zimne a letnie. 3d ustawić na 5 a piec na PID. Tak zrobiliśmy. Mąż mi po paru godzinach mówi, że mu zimno. Macamy kaloryfery - wszystkie zimne, schodzimy teraz do piwnicy a tam komunikat: piec wygaszony daliśmy na panelu zapałkę, cyknął że się rozpala (bo było trochę żaru jeszcze) a tu wyskakuje nagle komunikat NADMUCH: łożyska uszkodzone :bash::bash: mam dość tego pieca hydraulika też... grrr…. zadzwoniłam do gościa a on mi mówi, że serwis jedynie... co mi z tego jak serwis mi przyjedzie za tydzień może dwa... bo to daleko a ja zostaje całymi dniami sama z tym szitem i nie wiem jak z tym piecem rozmawiać żeby mnie słuchał Zaraz wrzucę fotki co i jak...
  7. Uuu tu pytania z wyższej półki... kocioł na pewno z podajnikiem. Na całą resztę nie jestem w stanie odpowiedzieć. A o układzie hydraulicznym nie wiem nic Spróbuję się w sumie skontaktować z serwisem, zapytam czy oni w ogóle jeżdżą na takie ustawienia.
  8. Regulowaliśmy na 3d ale hydraulik powiedział, że 3d musi być najniżej na 5 a nawet przy 5 kaloryfery są dość ciepłe. Wyślę zdjęcia jutro, tylko co konkretnie mam wysłać? Ustawienia? Nie wiem niestety o co chodzi ci z ochroną powrotu? Na PiD kiedy załadujemy pełny zbiornik i ustawimy kalibrację zasobnika to piec pokazuje że wystarczy tego na 3 dni. (Piec ma przy tym ustawione 55zadane a 3d na 6-7) do tego na PiD chodzi non stop wentylator :-/
  9. Witam! Mamy piec Defro jak w tytule. Dom dwupiętrowy ok 150m2 bez podłogówki. Mieszkanie na parterze ma zwykłe takie białe kaloryfery, do góry są kaloryfery żeliwne, żebrowe (przedwojenne ) Nie ma bojlera, podłogówki ani też budynek nie jest ocieplony. Hydraulik powiedział,że na piecu najmniej może być 55stopni. A ewentualnie dostosowywać temperaturę musimy zwiększając lub zmniejszając na zaworze trójdrożnym. Ale w domu jest tak gorąco, że padamy jak muchy. Gdy rodzice przykręcą kaloryfery u siebie na parterze, to my do góry ledwo żyjemy. Kiedy oni mają swoje przykręcone to ja boję się do góry zakręcić swoje, bo nie bardzo ma gdzie to ciepło uciec, bo nie ma bojlera i boję się, że coś stanie się z piecem. Jakie byłyby takie optymalne ustawienia żebyśmy tu nie umierali z upału. Na dworze jest temperatura na plusie a tym samym w mieszkaniu jest cieplej. Poradźcie coś proszę, bo hydraulik trochę się na nas wypiął. Kazał poczytać instrukcję obsługi pieca, którą przestudiowaliśmy wzdłuż i wszerz i dalej nic. Przedwczoraj mąż przełączył piec na tryb letni (cokolwiek to oznacza, bo ja do końca tego nie czaję) i temperatura zadana była 55 a kotła 44 czy tak może być? Kaloryfery były wtedy letnie i w mieszkaniu dało się względnie funkcjonować, chociaż i tak było dość ciepło. Poradźcie coś proszę abyśmy jakoś dotrwali do nowego roku a potem będę szukać kogoś na miejscu chyba do pomocy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...