Ja rzucam co chwilę można powiedzieć. A to na rok, a to na pół roku, na trzy miesiące - zawsze po alkoholu w końcu wracam, bo w głowie chęć palenia zostaje na całe życie.
Pierwszymi zaletami jaki u mnie się objawiają w trakcie rzucania palenia, to oczywiście lepszy węch - czuję jak ten nałóg i inni ludzie nim śmierdzą. Kolejną to brak kaszlu palacza. No i oczywiście mniej pieniędzy tracę.
A rzucam zawsze tą samą metodą, bez żadnych tabletek i innych pierdół, tylko palę ostatniego papierosa przed snem by od rana następnego dnia już całkowicie nie palić. Przez 2-3 tygodnie człowiek strasznie się męczy, ale później już z górki