A tak przy okazji....
Jakie są w Waszych domach tradycje świąteczne? Na przykład bez jakiej potrawy nie wyobrażacie sobie Wigilii? Kto wypatruje pierwszej gwiazdki? Bo u nas każdy ma swoje ulubione dane. Dla mnie nie ma świąt bez gołąbków z kiszonych liści kapusty z kaszą gryczaną i olejem toczonym na zimno, moja siostra "nie przeżyje" bez tradycyjnego smażonego karpia, a mąż - bez zupy rybnej (musiałam się nauczyć gotować taką zupę i klusek z makiem. Na kluski z makiem znalazłam nawet sposób, mało tradycyjnym, ale zawsze
Kupuję mak w puszce, dodaję różne bakalie (orzechy, migdały, figi, skórkę pomarańczową), trochę miodu i trochę alkoholu - najlepszy był likier amaretto. I gotowe.