11 lat później mogę stwierdzić, że szaleństwo minimalizmu postępuje. Loft, skandynawski i teraz jeszcze japandi, no mi jakoś te typy aranżacji nie podchodzą. W ogole warto się rozejrzeć po aktualnie żywych blogach wnętrzarskich (od siebie polecę bloga MDSMeble) i porównać je z jakimiś umarłymi przed laty, co stoją jeszcze na blogspocie i mają myślniki w nazwie. Kierunek ewolucji mi się nie podoba, już chyba wolę błyszczące kalwaryjskie meblościanki.