Ruch ten na wyrzucić z orbity handlu najsłabsze węgle, które trują. Zmiany napędzają ekolodzy. Nawet chcą zakazać używania nazwy handlowej ekogroszek, bo podobno wszyscy myślimy, ze jest naprawdę eko. Ma to swoje dobre strony, ale możemy dostać tym samym po kieszeni. Chociaż jak się przyjrzeć temu co w sklepach to na półkach są już od wielu lat ekogroszki, które te normy już spełniają. Zwracam na to uwagę i wiem, ze Sztygar którym pale – w ofercie Leroy merlin – ma siarki 0,6 % a normy za rok mają mieć 1-1,2%. Podobnie rzecz się ma z popiołem, mocą opałową. A siarka akurat jest ważna bo wiąże pyły, śmierdzi i powoduje zadymienie. Także uważam że to ruch we właściwa stronę, jeszcze niech porządek zrobią z tymi starymi piecami. A problemy faktycznie będzie miało sporo producentów w tym nasz rodzimy węgiel, bo tam z parametrami krucho.