Nie ma ekonomicznie. Raz się zrobi prowizorkę, to się będzie ciągnęła i ujawniała. Dla siebie robi się dobrze
Dzięki za rady. Nie pomyślałem, żeby to zwyczajnie rozwalić młotkiem. Faktycznie jedną część podkuję i spróbuję przyciąć poniżej tynku. Tu większego ryzyka nie ma, bo możliwe, że z drugiej strony nigdy nie będzie demontażu.