Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

pikorro

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3
  • Rejestracja

O pikorro

  • Urodziny 13.04.1986

Informacje osobiste

  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

pikorro's Achievements

WITAJ, czytaj i pytaj... :)

WITAJ, czytaj i pytaj... :) (1/9)

10

Reputacja

  1. Witam, mam następujący problem ale nie jestem pewien czy to problem. Mam niedawno postawiony kominek, wszystko jest niby w porządku ale zauważyłem następującą rzecz. Rozpalam na przepustnicy ustawionej na 100%. Hajcuje się do sufitu kominka. Teraz po przekręceniu przepustnicy na maska do pozycji zamkniętej - nic się nie zmienia. Wszystko hajcuje się dalej na maksa. Moim zdaniem ogień powinien zacząć się dusić (zakładam, że zamknięta przepustnica to około 10% przepływu powietrza, zupełne zamknięcie jest niedopuszczalne). Piec jest szczelny co potwierdza zamknięcie zewnętrznego dopływu powietrza. Ogień natychmiast się dusi. Jako że opcja rozbiórki nie wchodzi w grę na moje oko należy "wyregulować" przepustnicę niczym zapalniczkę Na załączonym zdjęciu wg mojego rozumowania: 1) śrubka 2) dźwignia 3) pręt którego obracanie steruje przepustnicą Moim zdaniem trzeba zrobić następująco: i) Obrócić dźwignię w prawo (niekoniecznie maksymalnie, do pewnego stopnia, np do 3/4 albo połowy) ii) wykręcić śrubkę imbusową iii) przestawić dźwignię lekko w lewo tak żeby w tym czasie pręt nie zmieniał pozycji iv) wkręcić śrubkę imbusową z powrotem
  2. Witam, mam taką sytuację na wejściu na piętro, chcę wyrównać tynk tak aby poszedł pionowo i zasłonił wylewkę. Plan mam taki: 1) Oczyszczam 2) Gruntuję 3) Przyklejam siateczkę? Czym, od razu tynkiem czy są specjalne kleje? 4) Tynkuję goldbandem, to ma około 8-10mm 5) wyrównuję, gładzę 6) maluję Zależy mi na tym, żeby nie odpadło także będę bardzo wdzięczny za każdą podpowiedź
  3. Witam, mam następujący problem. Część domu mam wykończone gładzią ręcznie, część z agregatu. Zazwyczaj do odcięcia paska przy suficie używałem zółtej najtańszej taśmy z leroy/obi i nigdy nie miałem z nią problemu w mieszkaniu. Tym razem kupiłem niebieską dextera (bardzo mocna). W pokojach wykończonych metodą tradycyjną: niebieska taśma nie odrywa farby z gładzią W pokojach wykończonych maszynowo, jak położyłem tasmę przy suficie to przy zrywaniu zrobiło mi totalną sieczkę. Dopiero przy technice bardzo powolnego odrywania pod kątem 180 stopni, gładź trzyma się jako tako Maluję tylko jeden pokój, resztę malowali fachowcy od gładzi i tam nie ma żadnych śladów ubytków, jest normalne odcięcie. Co ciekawe jak dam tam taśmę niebieską na ścianę i oderwe to też nieco gładzi zrywa. Co ciekawe jak maluję intensywniej wałkiem, albo przy malowaniu dotknę farby palcem bo pojawi się jakiś paproch to bywa że zostawiam dziurę w gładzi. Teraz moje pytanie: czy to jest spieprzona robota, czy może problem np z wilgocią? Dodam że żółta taśma (słabsza) w malowanym pokoju też zrywa gładź, dużo mniej ale zostawia ubytki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...