Witam, mam następujący problem. Część domu mam wykończone gładzią ręcznie, część z agregatu. Zazwyczaj do odcięcia paska przy suficie używałem zółtej najtańszej taśmy z leroy/obi i nigdy nie miałem z nią problemu w mieszkaniu. Tym razem kupiłem niebieską dextera (bardzo mocna). W pokojach wykończonych metodą tradycyjną: niebieska taśma nie odrywa farby z gładzią W pokojach wykończonych maszynowo, jak położyłem tasmę przy suficie to przy zrywaniu zrobiło mi totalną sieczkę. Dopiero przy technice bardzo powolnego odrywania pod kątem 180 stopni, gładź trzyma się jako tako Maluję tylko jeden pokój, resztę malowali fachowcy od gładzi i tam nie ma żadnych śladów ubytków, jest normalne odcięcie. Co ciekawe jak dam tam taśmę niebieską na ścianę i oderwe to też nieco gładzi zrywa. Co ciekawe jak maluję intensywniej wałkiem, albo przy malowaniu dotknę farby palcem bo pojawi się jakiś paproch to bywa że zostawiam dziurę w gładzi. Teraz moje pytanie: czy to jest spieprzona robota, czy może problem np z wilgocią? Dodam że żółta taśma (słabsza) w malowanym pokoju też zrywa gładź, dużo mniej ale zostawia ubytki