Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

stingerr

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    9
  • Rejestracja

Informacje osobiste

  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

stingerr's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

10

Reputacja

  1. Dzięki za odpowiedź, dokładnie, teraz kwestia podjęcia decyzji. Szukanie wycieku odkopując po kawałku to jak szukanie igły w stogu siana. Pozostaje albo zapomnieć o tym i mieć nadzieje, że za parę lat nic nie będzie się działo, albo kupić sobie za te kilka tysięcy spokój ducha i położyć tą kanalizację od nowa... Dzwoniłem też po firmach co zajmują się profesjonalnie szukaniem wycieków i w tym przypadku rozkładają ręce...
  2. Cześć, odświeżam temat bo teraz jest ostatni moment kiedy mogę ewentualnie naprawiać kanalizację przed kolejnymi pracami. Wykonałem próbę zgodnie z normą PN-EN 1610 o której pisali SzymonKc i Matross. Zmierzyłem powierzchnię zwilżoną najdokładniej jak byłem w stanie, wynosi 13,4 m2 (długość kanalizacji to ponad 30 m rurami fi 110 i fi 160). Wstawiłem rury 1m ponad chudziak, zalałem układ, odczekałem 1h, dolałem wody i czekałem kolejne 30 min. Po tych 30 min, musiałem dolać dokładnie 2,5 litra - o tyle spadł poziom. Daje nam to 0,186 litra / m2. Norma to 0,15. Pytanie, co teraz robić, jak to interpretować? Czy można przymknąć oko na tą różnice 36ml, czy granica to granica.
  3. Ta norma to już jest jakiś konkret. Ciężej tylko u mnie będzie z określeniem w miarę dokładnym tej powierzchni zwilżonej. Matross daj proszę znać czy wykonałeś próbę i jak ona wyszła u Ciebie
  4. Policz sobie ile to objętościowo wyszło. Mi po kilku dobach, dopóki byłem w stanie mierzyć na pionowych odcinkach wyszło ponad 30 litrów, czyli 2 wiadra w zagęszczoną podsypkę, moim zdaniem to dużo... Zastanawiam się jeszcze z innej strony, jak by sprawdzać w każdym domu szczelność kanalizacji w ten sposób, jaki procent byłaby nieszczelna i jaka część tego procenta powoduje jakieś problemy. Bo domów w końcu jest setki tysięcy, budowanych w przeróżny sposób, a o tym, że ktoś ma z tym problem po latach raczej się nie słyszy... Co nie zmienia faktu, że wolałbym mieć to szczelne, tym bardziej, ze nie wyobrażam sobie naprawy tego po wykończeniu domu...
  5. Matross, u Ciebie ten ubytek wody jest bardzo mały i może faktycznie wynikać z niedokładności pomiaru. Odczekałbym na Twoim miejscu 2 doby i zobaczył czy się zatrzyma na tych 1,5 cm. Ja miałem dość poważne przesłanki do sprawdzenia w ten sposób szczelności bo tak jak pisałem, zagęszczali mi część podsypki po położeniu kanalizacji. U mnie do tematu wrócę jak się zrobi trochę cieplej, ale prawdopodobnie zostanie mi albo zostawić to i zapomnieć jak radzą hydraulicy, albo wyciać trochę chudziaka i położyć nową kanalizację - koszt w porównaniu do świętego spokoju nie taki duży. Jak ktoś ma pomysł jak znaleźć ewentualną nieszczelność to też się chętnie dowiem.
  6. Jak poszukałem podobnych wątków w necie, to tylko jakiś ułamek ludzi robiło taką próbę, ale właśnie zazwyczaj poziom wody nie spadał, bo tak na logikę to nie powinien. Właśnie sobie uświadomiłem, teraz w bloku gdzie mieszkam w garażu podziemnym, pod sufitem są podwieszone odcinki kanalizacji z pomarańczowych PCV-ek. Nigdy tam kropli wody nie widziałem...
  7. A czy Waszym zdaniem takie sprawdzenie poprzez zalanie wodą ma sens? Robiliście tak kiedyś? Czy sprawna kanalizacja ma prawo nie trzymać tej wody i pocić się na łączeniach rur na przykład?
  8. Dzięki za odpowiedzi. Rury są SN4. Powiem Wam, że ekipa z kamerką inspekcyjną już była. Kamera profesjonalna, natomiast sama jakość obrazu jak dla mnie była marna. To na co zwracali uwagę to czy przekrój w świetle rury jest okrągły i czy nie ma pęknięć objawiających się białymi odbarwieniami. Przekrój widać bardzo wyraźnie natomiast te potencjalne pęknięcia jak dla mnie już gorzej... Kamera z żyroskopem, ale jak przechodziła przez zagięcia rury albo trójniki, zanim się wypoziomowała to były momenty gdzie nie było nic widać. Panowie oglądając potem nagrania na komputerze nic nie znaleźli podejrzanego. Powiedzieli, że może być to kwestia braku uszczelki albo pękniętego kielicha rury - tego już niestety nie będzie widać. Tak jak mówicie, może wypożyczyć, tylko taką z obrotową głowicą i samemu centymetr po centymetrze sprawdzić. Zmartwiliście mnie tym potencjalnym smrodem w przyszłości dlatego tym bardziej nie odpuszczę tematu...
  9. Miałem poważne podejrzenie co do jakości położonych poziomów kanalizacyjnych pod chudym betonem (fundamenty) dlatego zacząłem sprawdzać. Dom jest w stanie SSO, czyli mury łącznie z chudziakiem są. Zatkałem szczelnie odpływ kanalizacji do oczyszczalni, nalałem wody do kanalizacji "pod korek", odkorkowałem wcześniej wszystkie 10 punktów żeby ciśnienie się wyrównało i zatkałem z powrotem. Dodam że kanalizacja jest dość nisko bo ok. 40-60 cm pod chudziakiem. I teraz: po pierwszej dobie na pionowych odcinkach (rury fi110) poziom wody spadł o 14cm czyli około 14 litrów wody poszło w piach. Po kolejnej dobie spadł o 5cm czyli kolejne 5l i sukcesywnie z dnia na dzień spada tylko już coraz mniej. Pytałem niezależnie kilku hydraulików i kierownika - wszyscy mówią, że tak się kanalizacji nie sprawdza, bo to nie jest instalacja ciśnieniowa, nawet jak gdzieś nie ma uszczelki lub jest drobna nieszczelność to z czasem zajdzie, zamuli.... Za sugestią zrobiłem dodatkową próbę - z każdego miejsca puściłem wiadro wody, na drugim końcu postawiłem takie samo wiadro. Za każdym razem wypływała taka sama ilość wody jaką wpuściłem. Podobno taka prób w zupełności wystarczy... Ale nie daje mi to spokoju, a teraz jest można powiedzieć ostatni moment żeby coś z tym robić - przed izolacją, podłogówką, wylewkami. Już miałem nawet desperacki pomysł żeby na wiosnę kuć chudziak i położyć nową kanalizację. Proszę obeznane osoby o poradę, czy: 1. Jest tak jak mówią hydraulicy, nie martwić się nawet jak jest gdzieś nieszczelność, nie ma uszczelki na łączeniu, bo z czasem zamuli, ważne, że woda spływa. 2. Jeżeli jest to anomalia, to w jaki skuteczny sposób znaleźć taką nieszczelność bez prucia całej instalacji? Może ktoś miał podobną sytuację....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...