Ostatnio doszło do konfliktu między mną a jednym z dalszych sąsiadów mianowicie grupa sąsiadów wybudowała drogą prywatną podczas budowy swoich domków na ich potrzeby aby połączyć się z wyjazdem na drogę główną, postawili na tej drodze tylko znak B-1 i pod nim "nie dotyczy mieszkańców" przy wyjeździe i wjeździe. Czasem zdarza mi się skorzystać z tej drogi(raz/dwa na miesiąc), gdyż równoległa droga publiczna jest starą drogą płytową na której po deszczu na dziurach można łatwo koło urwać( wyniszczona w wyniku budowy domków owych sąsiadów). Jeden z owych sąsiadów bardzo agresywnie zareagował na przejazd ich drogą i wykonywał zdjęcia rejestracji mojego auta, wraz z różnymi groźbami aby nie używać 'ich' drogi. Moje pytanie jest takie czy korzystanie z tej drogi jest legalne, jeżeli nie jest ogrodzone(brak szlabanu/słupków), nie ma tam znaków D-46 i D-47 świadczących o drodze wewnętrznej( czy znak B-1 nie działa w tym przypadku? mieszkańcy pod znakiem również nie są sprecyzowani). Czy owy sąsiad może w takim wypadku dokonać czegoś prawnie wobec mnie?