Czy ktoś wie, czy to, co dzieje się z moimi ścianami, jest normalne, czy nie? Wprowadziliśmy się do tego mieszkania nieco ponad rok temu i wszystko zostało odnowione, zanim się wprowadziliśmy, odkąd wynajmujemy. Ściany są z gipsu i tu i z biegiem czasu zauważyłem pewne pęknięcia w ścianach i rozwarstwienia. Zarówno mój mąż, jak i właściciel potwierdzili, że dzieje się tak dlatego, że budynek, w którym mieszkamy, się zasiedla i tak dalej mobdro . Natomiast ściana mojego syna wygląda tak. Pojawia się mnóstwo pęknięć i wygląda to nieestetycznie. Nie jestem pewien, czy tak to wyglądało od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz to zauważyłem. Dużo pracy włożonej podczas remontu jest jednak dość niechlujne, więc może to jest tego rezultatem. Jednak mój niepokój bardzo się nasila i czepiam się różnych rzeczy, ale chcę wiedzieć, czy jest to coś, czym należy się martwić mobdro . Któregoś dnia mierzyłem wilgotność ścian i przy ustawieniu ściany poziomy wahały się od około 6-10%, a przy ustawieniu muru (bo nie wiem pod jakie tynki wchodzą ściany) wahały się od 9-14% . Za tą ścianą jest tylko zewnętrzna część budynku, a my mieszkamy na czwartym piętrze budynku z cegły. Warto też dodać, że ściana ta znajduje się obok okna i naszego grzejnika. Obawiam się, że może to wskazywać na coś podobnego do pleśni, ponieważ mam na ten temat fobię. Chętnie przyjmę wszelkie opinie na ten temat.