U sąsiada z dołu zaczęło kapać z sufitu. Po zakręceniu wody u mnie szybko przestało u niego ciec - po ok godzinie przestało kapać. Analiza u mnie wykazała że kąpało z ŵężyka do zmywarki. Jak bym miał ocenić to w tempie może 1 litr wody na godzinę. Po analizie z wężyka szło pod posadzkę bezpośrednio więc u mnie widocznych szkód praktycznie nie ma. Biorąc pod uwagę ślady u sąsiada to woda dalej szła w szlichcie po rurze u mnie pod pomogą a następnie przesiąkła do niego w kilku miejscach Szkody u sąsiada niewielkie. Po dwóch dniach wyraźnie wysycha. Pojawiło się kilka niewielkich bąbelków z farbą. TBD co u mnie. Czy powinienem wzywać ekipę od osuszania i wiercić podłogę w celu kont roli sytuacji pod jastrem? Na ścianach brak zawilgo eń widocznych podciągania kapilarnego. Czy też poczekać i zobaczyć kilka dni co się stanie. Zalanie było 1.5 dnia temu.