Ciekawe, że wymagasz ode mnie projektu - jakbym był projektantem.... Projektu dla jakiego domu? Twojego czy OP?
Oskarżasz mnie o trolowanie - mylisz się.
Np to, że dla podłogówki nie przekracza się pewnych temperatur - jak rurek dam za mało to może się okazać, że żeby oddać te wyliczone kW do pomieszczeń trzeba by grzać np do 80C.
Jeśli podłogówka będzie w stanie oddać wystarczająco dużo ciepła w zewnętrznej temperaturze obliczeniowej nie przekraczając maksymalnej dopuszczalnej temperatury czynnika, to w wyższych temperaturach zewnętrznych tym bardziej da radę to zrobić.
Na twoim zrzucie, a piszemy tu ogólnie o podłogówce. Piszesz, że moc źródła do projektu jest niepotrzebna....
0.5m czy 1 m to oczywiście wartości z d... - a jeśli jakiś domorosły masterkowicz pójdzie tropem, że skoro projekt bez znaczenia to dam co metr a w kuchni co pół...
A jeśli rurki co 20 czy 30 nie będą w stanie w temperaturach dopuszczalnych w podłogówce oddać ciepła potrzebnego do ogrzania pomieszczenia do temperatury projektowej?
To co - grzejemy do 60C, kupujemy farelkę?
Wymagasz ode mnie projektu - a co ma robienie projektu do mojego innego zdania na temat uwzględniania zysków słonecznych do robienia projektu?
Aż tak bardzo chcesz mi pokazać, że nie mam racji, że wymagasz projektu? Czepiasz się takich zagrywek, zamiadt przedstawić mi argumenty, które przekonają mnie do tego, że nieuwzględnienie zysków słonecznych w projekcie podłogówki jest błędem.
To że masz moim zdaniem schrzanioną podłogówkę wynika z twoich wpisów, że w sypialni przegrzewało a łazienka była niedogrzana.
Dopiero wyłączenie grzania w sypialni poprawiło temperaturę w łazience. Nie napisałeś czy to dlatego, że po wyłączeniu grzania w sypialni podniosłeś temperaturę w obiegu, czy tylko podniosły się przepływy w łazienkach.
Czy to wg Ciebie dobrze zrobiona instalacja?
Wg mnie nie.
Nie zapytam czy to efekt nieuwzględniania czy uwzględniania zysków i strat ciepła, bo mógłbyś pomyśleć że jestem złośliwy 😉
Ja wolałbym jednak mieć projekt - i nie zakładam ogólnie, że projekty są schrzanione, że są źle policzone zapotrzebowania tylko że może się zdarzyć schrzaniony projekt podłogówki i schrzanione obliczenia.
Może obliczenia które zrobiono dla Twojego domu są schrzanione, ale to nie powód żeby uogólniać.
Teraz to ja mógłbym Cię poprosić o liczby - ile obliczeń zapotrzebowania i projektów widziałeś, o wyliczenia o ile były błędne i napisać że to tylko twoje poparte jedną instalacją uogólnienie.
Tak jak może się zdarzyć schrzaniony projekt domu, instalacji wodnej czy kanalizy tak może się zdarzyć źle policzone zapotrzebowanie czy źle zaprojektowana instalacja.
Czy to powód, żeby te instalacje robić bez projektu?
Pozdrawiam mimo dosyć ostrej dyskusji bez konstruktywnych wniosków.
PS. Żona oczywiście nie wie.