Cześć, rozpocząłem remont 100 letniego budynku i myślę jak rozwiązać sprawę sufitu.
Zrzuciliśmy tynk oraz trzcinę, pod spodem zobaczyliśmy ładnie zachowane belki i na nich deski, które jednocześnie są podłogą piętra (użytkowe i ogrzewane piętro).
Chciałbym to tak zostawić, mam jednak pewne obawy:
- czy spomiędzy desek podłogowych piętra nie będzie leciał na dół pył? Może ktoś poleci jakiś środek/impregnat który "zalepi" te belki i deski? Może jakiś inny sposób na zabezpieczenie tego, bez konieczności podwieszania czegoś i zasłaniania belek?
- kwestia izolacji termicznej - pod tym sufitem będą zamontowane dwie nagrzewnice wodne Volcano. Mam obawy, że jeśli zostawię deski bez izolacji to całe ciepło będzie uciekać na piętro. Kąt nagrzewnic można ustawić lekko w dół, ale nie wiem czy to wystarczy. Może ktoś ma doświadczenie z ogrzewaniem większej powierzchni bez izolacji sufitu drewnianego?
Jest to hala 100m2, na piętrze jest takie samo pomieszczenie, będzie tak samo ogrzewane nagrzewnicami.
Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.