Witam.
Ponad 20 lat temu adaptowałem stuletnią stodoło-oborę. Wpierw jako domek wakacyjny, jednak z czasem stał się budynkiem mieszkalnym. Zaczynałem wówczas remont bez żadnych doświadczeń, więc parę rzeczy zrobiłem nie tak jak powinno. Był to także okres (pierwsza połowa lat 90tych) że z materiałami czy narzędziami było kiepsko.
--Niestety teraz trzeba parę rzeczy poprawić. Jak już pisałem budynek ten stara stodoło-obora. W głównym pomieszczeniu (ok 45m2) została skuta betonowa posadzka (była zbyt mocno nasiąknięta... ) i na stalowych kątownikach 50x50 wbitych w ziemię przyczepione zostały łaty budowlane jako legary podłogowe. Na legarach leży płyta wiórowa ok 30mm - bo taką wówczas z wielkim trudem znalazłem. (O OSB można było sobie wówczas pomarzyć.) Prymitywne rozwiązanie, jednak trzymało to ponad 20 lat. Wiedziałem jednak, że w pewnym miejscu dałem "ciała" no i tam gdzie było na kotwach zbyt mało betonu podłoga zaczęła się uginać. Na wiosnę chcę zrobić remont podłogi i dodatkowo położyć izolację termiczną. Mam pewien plan, jednakże chciałbym skonsultować to może z osobami które w budownictwie maję więcej doświadczeń.
Plan jest taki, aby wypełnić wolną przestrzeń od gruntu keramzytem. Grunt jest suchy (sypki), nigdy nie było problemu z wilgocią. Może by położyć wpierw np. Agrowłókninę czy coś podobnego. Przy okazji keramzyt wyrównałby skos gruntu jaki tam jest - ok 15 cm. Na keramzycie położyć styropian, na nim folię (?) i płytę OSB.
Jak wy to widzicie?