Też miałem podobny dylemat przy ocieplaniu pianą PUR. W końcu zastosowałem cienką włókninę PP jako warstwę ochronną – nie kosztuje wiele, a daje spokój ducha. Membrana zostaje bez nacisku, a piana nie ma bezpośredniego kontaktu. Myślę, że to rozsądny kompromis, nie przesada.