Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

MarekMK52

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

MarekMK52's Achievements

WITAJ, czytaj i pytaj... :)

WITAJ, czytaj i pytaj... :) (1/9)

  • Week One Done Rare
  • Dedicated Rare
  • Conversation Starter Rare

Recent Badges

0

Reputacja

  1. Witam serdecznie. Potrzebuję pomocy lub dowiedzieć się od bardziej doświadczonych w prawie budowlanej w pewnym temacie. Mam ogromny problem z dźwiękami uderzeniowymi z mieszkania powyżej mojego sąsiada (blok, wielka płyta, budynek wybudowany w roku 2001-2002). Niestety owe dźwięki uniemożliwiają funkcjonowanie w mieszkaniu, przede wszystkim uniemożliwiają sen i zwyczajny odpoczynek. Hałasy są na poziomie po kilka godzin dziennie 50-60dB, zdarzają się w okolicach 70dB jednak jest to rzadkość. Słychać każdy krok, szpilki, bieganie dzieci itd. Do sąsiadów nie mam pretensji, ponieważ żyją jak normalni ludzie, a problemem moim zdaniem jest podłoga. Owa podłoga (wykładzina) została albo zerwana albo położone zostały na nią bezpośrednio panele podłogowe i od tego momentu jest problem. Wraz z adwokatem zgłosiliśmy się do nadzoru budowlanego jak i właściciela budynku z dowodami w tej sprawie (filmy z hałasami oraz decybelomierzem) by zweryfikowali z rzeczoznawcą budowlanym poprawność wykonania/położenia podłogi według "zgodności ze sztuką budowlaną" oraz ewentualnie o przeprowadzenie pomiarów akustycznych stropów. Nadzór budowlany stwierdził, że nie ma kompetencji ani do weryfikacji stanu podłogi (?!) ani do przeprowadzenia pomiarów akustycznych.. Co do właściciela budynku (spółka Państwowa) to twierdzą, że wszystko jest w normach i nie będą wykonywać jakichkolwiek pomiarów (na naszą prośbę o udostępnienie wyników lub czegokolwiek potwierdzającego, że wszystko jest OK dostaliśmy informacje, że nie muszą nam niczego pokazywać..). Zaproponowałem właścicielowi budynku, że przeprowadzę pomiary akustyczne na własny koszt - ten jednak odmówił twierdząc, że owe pomiary mogą przeszkadzać innym mieszkańcom. Po kilkumiesięcznej batalii pismami kierować będę sprawę do sądu cywilnego z nadzieją, że "siłą" zostanie przeprowadzona inspekcja budowlana przez rzeczoznawcę oraz wykonany pomiar akustyczny stropu. Czy ktokolwiek z Państwa miał kiedykolwiek podobny problem i go rozwiązał NIE wyprowadzając się z mieszkania? Przeszukałem kilka wątków związanych z akustyką na forum jednakże nie odnalazłem wpisów, które kończyłyby się czymś innym niż wyprowadzka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...