Dzień dobry. Mieszkam w domu jednorodzinnym z lat 60 tych o powierzchni 75m2. Dom jest zbudowany z drewna i obłożony cegłą, ale kompleksowo zmodernizowany (wymieniona stolarka okienna i drzwiowa, ocieplony i otynkowany, wymieniony i ocieplony dach, ocieplony strop, poddasze nieużytkowe). W domu ogrzewam się 30 letnią instalacją c.o. podłączoną do pieca (kotła) na paliwo stałe (drewno). Niestety człowiek nie robi się młodszy i względy zdrowotne zmuszają mnie do zmiany sposobu ogrzewania. Od razu zaznaczam, że pompa ciepła i fotowoltanika nie wchodzą w grę, tak samo przyłącze na gaz ziemny. Zastanawiam się nad dwoma wariantami 1. przyłączenie do miejskiej sieci grzewczej (tak jak w bloku) lub 2. zbiornik na gaz płynny. Mam jednak dylematy bo jeżeli przyłączę się do sieci miejskiej nie będę miała alternatywy na ciepło w razie np. awarii sieci, a w przypadku gazu może okazać się, że za kilka lat zostanie on "zakazany" do użytkowania jak węgiel. Które z tych rozwiązań wydaje się lepsze? Z góry dziękuję za pomoc