Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

steve13

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez steve13

  1. Do budynków gospodarczych moich rodziców co jakiś czas włamują się złodzieje. Chcemy zamontować jakiś prosty monitoring i nieskomplikowane alarmy reagujące na otwarcie drzwi. Nie mam zielonego pojęcia o sprzęcie jaki można by użyć do monitoringu tak by działał bezobsługowo na zasadzie włączyć zasilanie i już nagrywa na kartę pamięci. Kupiłem na próbę jakąś kamerę ale ta wymaga połączenia z wifi i sterowania smartfonem żeby łaskawie włączyć nagrywanie. Szukam jakiegoś prostego bezobsługowego modelu kamery (zewnętrznej odpornej na wilgoć) Dodatkowo czy ktoś mógłby polecić jakiś alarm aktywujący się po otwarciu drzwi budynków gospodarczych. Budynki stare, drzwi z desek więc chodzi o jakieś proste rozwiązanie. Co byście polecili?
  2. Poradźcie proszę czym można uszczelnić dach z blachy trapezowej bo zaczął cieknąć w okolicach kominów. Jak to można załatać? Silikonem (ale czy kwas octowy zawarty w silikonie nie będzie korodował blachy?), pianką montażową czy może czymś innym?
  3. Witam, Mam pytanie odnośnie możliwości postawienia wiaty garażowej (ewentualnie blaszaka) na własnej posesji. Wg prawa nie jest to budynek i wiaty do 50m2 nie trzeba nigdzie zgłaszać. Ale są ograniczenia w umiejscowieniu takiej wiaty. NP nie może stać bliżej niż 3m od granicy działki czy 6m od drogi publicznej. To bardzo problematyczne warunki dla większości niedużych działek. Czy nieprzestrzeganie tych warunków w praktyce (niekoniecznie w teorii) może skutkować jakimiś poważniejszymi konsekwencjami? Bo sporo takowych konstrukcji się widuje w terenie... W wielu miejscach czytam że do wiat i blaszaków w praktyce nikt się nie czepia,nawet jeśli stoją na granicy działki. Ma ktoś w tym jakieś doświadczenia? Ja chcę postawić wiatę lub blaszak przy granicy z drugą działką (u sąsiada jest tam tylko trawnik, żadnego budynku w pobliżu) Druga sprawa to czym prawnie jest wiata? Rama z max 3 ścianami w żaden sposób nie przytwierdzona na stałe do podłoża? (przecież takie coś odleci przy wichurze) Jak to w praktyce rozwiązać? A może zna ktoś jakieś inne patenty żeby było bardziej legalnie? Np dospawać kółka i traktowac wiatę jako ruchomość? Taki "wóz Drzymały"
  4. Witam, Mam pytanie odnośnie możliwości postawienia wiaty garażowej (ewentualnie blaszaka) na własnej posesji. Wg prawa nie jest to budynek i wiaty do 50m2 nie trzeba nigdzie zgłaszać. Ale są ograniczenia w umiejscowieniu takiej wiaty. NP nie może stać bliżej niż 3m od granicy działki czy 6m od drogi publicznej. To bardzo problematyczne warunki dla większości niedużych działek. Czy nieprzestrzeganie tych warunków w praktyce (niekoniecznie w teorii) może skutkować jakimiś poważniejszymi konsekwencjami? Bo sporo takowych konstrukcji się widuje w terenie... W wielu miejscach czytam że do wiat i blaszaków w praktyce nikt się nie czepia,nawet jeśli stoją na granicy działki. Ma ktoś w tym jakieś doświadczenia? Ja chcę postawić wiatę lub blaszak przy granicy z drugą działką (u sąsiada jest tam tylko trawnik, żadnego budynku w pobliżu) Druga sprawa to czym prawnie jest wiata? Rama z max 3 ścianami w żaden sposób nie przytwierdzona na stałe do podłoża? (przecież takie coś odleci przy wichurze) Jak to w praktyce rozwiązać? A może zna ktoś jakieś inne patenty żeby było bardziej legalnie? Np dospawać kółka i traktowac wiatę jako ruchomość? Taki "wóz Drzymały"
  5. Posiadam nowy piec do centralnego ogrzewania na węgiel i drewno. Zamówiony został "fachowiec" do wykonania całej instalacji grzewczej (podłączenie pieca, poprowadzenie wszystkich rur, zamontowanie grzejników) Wcześniej zamówiono opinie kominiarza odnośnie tego czy przewód kominowy nadaje się do zamontowania pieca C.O. - mam na piśmie że się nadaje. Z zamontowanej gotowej instalacji nie da się korzystać - przy paleniu węglem każde otwarcie drzwi powoduje że dym bucha na pomieszczenie, przy paleniu drewnem mimo że ciąg jest to powstaje przy drzwiach mnóstwo smoły która po ostygnięciu niemal uniemożliwia otwarcie drzwi. Kaloryfery "jęczą" jak się grzeje w piecu, słychać jak się coś w nich przelewa. Dodatkowo przy jednym z pierwszych prób grzania wysadziło zbiornik wyrównawczy i zalało pomieszczenie wrzątkiem Pytanie co jest źle zrobione? Kto spartaczył robotę? kominiarz czy hydraulik. Mam umowy i gwarancję na wykonanie ale "fachowcy" umywają ręce.
  6. No ale jak technicznie zabrać się do pogłębiania? Wyższe kręgi nie opadną albo zaczną opadać pod skosem a wtedy już się tego nie ruszy. Jakiś "fachowiec" chce mi wwiercić się z jakimś filtrem na 1,5 metra w dno ale ten filtr to ma rurę 4cm Czy to ma wogóle jakiś sens?
  7. Hmmm... mówicie że woda napływa z góry do studni??? U mnie raczej jest inaczej bo na samym dnie studni po wybraniu pewnej ilości wody widać jak źródełko bije właśnie od dna podrzucając żwir ku górze... Może jednak jest sens pogłębić tylko czy kręgiem czy może wbić się z rurą na jakieś 2-3 m?
  8. hmmm... Rozeznałem się troche jak to jest u innych ludzi w okolicy i niestety nie usłyszałem dobrych wiadomości. Jest parę osób co próbowało robić odwierty głębinowe ale musieli robić kilka prób w różnych miejscach żeby dostać się wreszcie do wody i to na głebokości ok 50m!!! (koszty ok. 10.000pln!!!) Parę innych osób przez to zdecydowało się na wwiercenie się w studnię na jakieś 3-4m aż do dna warstwy wód zaskórnych. Tylko też nie wiadomo jak głęboka jest ta warstwa. Pod nią niestety mamy bogate pokłady węgla brunatnego. bo tak na chłopski rozum jeśli studnia nie była wykopana aż do końca warstwy przepuszczalnej to jej pogłębienie powinno dać jakiś efekt (?) Ale jeślibym korzystał nadal z wód zaskórnych to chyba musiałbym założyć szeroką rurę tak aby potrafiła nagromadzić min 200L wody na pojedyncze napełnienie baniaka...?
  9. No tak, ale na odwiert w nowym miejscu to chyba potrzebne jest jakieś zezwolenie... I znowu kolejne koszty...
  10. Dzięki za porady, Chyba jednak zdecyduję się na zamontowanie rury jakieś 3m poniżej obecnego dna studni. Wydaje mi się że takie pogłębianie z dołożeniem węższego kręgu na dnie nie starczy na długo. Kiedyś w tej studni miałem ponad 2 metry wody, ale teraz ten poziom sukcesywnie spada, niezależnie czy jest suza czy pada. Obawiam sie tylko czy aby po takim odwiercie woda nie zniknie zupełnie??? Podobno jest też taka ewentualność... Pozdrawiam.
  11. Czyli radzicie żeby pozostawić starą studnię w spokoju i odwiercić nową? Ale ktoś mi mówił że też coś takiego kombinował i przy odwiercie nie znaleziono wody, a stara studnia po tej operacji kompletnie wyschła. Ktoś inny z kolei mi radził aby wbić się w dno starej studni z 3 metrową rurą ale ja się obawiam, że w takiej rurze to niewiele wody sie zmieści i jak zanurzę w niej czerpak z hydroforu to wypompuje całą wodę zanim napełni baniak (100L) Aha co do mojej studni to ma ona 6m a poziom wody to jakieś 20 cm od dna (nie da się wody pompować bo ciągnie piasek). Ale jak wode się wybierze to dość szybko jednak powraca do właściwego poziomu Wiec chyba nie chodzi o brak wody ale o ciągle spadający jej poziom
  12. Witam, Chciałbym się zorientować czy może ktoś na forum ma jakieś doświadczenie w pogłębianiu studni. Mój problem polega na tym że posiadam 30-letnią studnię która zwyczajnie wysycha. W związku z tym mam pytanie co z tym dalej zrobić. Podobno są 2 opcje do wyboru: albo dostawić dodatkowe kręgi, albo wbić się z jakąś wąską rurą wgłąb dna. Nie mam o tym zielonego pojęcia co jest lepsze i przede wszystkim tańsze Czy taka rura w dnie to wystarczająco wydajne rozwiązanie (ma stosunkowo małą objętość i bardzo łatwo wypompować z niej cały zasób wody...????) Z kolei dostawienie kręgów też chyba byłoby bardzo problematyczne gdyż stare kręgi już "wrosły" w miejsce gdzie są i chyba byłby problem z ich opadaniem, poza tym pod nimi są drewniane belki z którymi nie wiadomo co teraz zrobić... Czy ktoś orientuje się jak obecnie pogłębia się studnie, jaką to ma wydajność i jakie są tego koszty??? Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...