Witam, Rozważamy kupno mieszkania własnościowego spółdzielczego i nie do końca odpowiada nam układ ścian. Mieszkanie mieści się w budynku z 1971 roku na przedostatnim (3/4) piętrze. Nie udało nam się obejrzeć planów konstrukcyjnych budynku (zarząd spółdzielni nie chce ich udostępnić - nawet nie wiadomo, czy są), ale najprawdopodobniej jest to wielka płyta WUF T-67, czyli układ zamknięty - więc teoretycznie zmiana ustawienia ścian nie jest możliwa. Jednak rozmawiając ze znajomymi konstruktorami dostaliśmy informację, że PRAKTYCZNIE jest szansa na przebudowę mieszkania zgodnie z naszymi wytycznymi. Niestety, zarząd spółdzielni budynku jednoznacznie dał nam do zrozumienia, że nie wyda żadnej zgody na przebudowę jakiejkolwiek ze ścian w mieszkaniu - ponieważ mieszkanie zrobione jest z prefabrykatów ("fabryka domów") i w związku z tym przebudowa jest niemożliwa (każda ściana jest nośna - czy to możliwe?). Zastanawiam się, czy - zakładając, że mamy podpisany przez architekta i konstruktora projekt przebudowy mieszkania - jest możlwe wykonanie remontu pomimo braku zgody zarządu spółdzielni? Czy architekt/konstruktor wyda zgodę bez planów konstrukcyjnych budynku? Czy zgoda zarządu jest absolutnie niezbędna do jakiejkolwiek ingerencji w ściany budynku? Czy jest możliwość "załatwienia" sprawy w innej instancji/urzędzie (może jakiś urząd budownictwa w gminie)? Jaka ustawa reguluje te kwestie? Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi, pzdr boc