Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

brzeszczot

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    69
  • Rejestracja

Informacje osobiste

  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

brzeszczot's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

10

Reputacja

  1. Ok. Dzięki. A w kwestii betonowania. Ten beton nie wygląda najlepiej, a słup jest przy samej krawędzi. Skuwać to i nadlewać, czy inaczej wynieść do góry poprzez podstawę z kilnkieru np? Albo jeszcze inaczej.
  2. czyli ganek do remontu... Prośba o porady i pomoc. Chodzi o całościową naprawę ganku. Co się dzieje - woda i wady montażowe dokonały dzieła: 1. Przegniły słup. Jak zabezpieczyć tymczasowo konstrukcję. Jak prosto, szybko i w miarę tanio wymienić ten słup.Chodzi mi o porady materiałowe jak i montażowe 2. Odpadające płytki. Zachodzę w głowę jak to zacieka i gdzie podchodzi woda. Na ganku płytki od pewnego momentu w powietrzu, fuga się wykrusza. Trzeba to wymienić - na co? na jaki materiał? co polecacie? 3. Tynk mozaikowy. Widać na obrazku że nie jest dobrze. Dzięki i zamieniam się w słuch Zdjęcia: https://imageshack.com/a/Ir7o/1
  3. To jest Lazura Xylodhone® HP firmy Syntilor http://www.syntilor.pl/produit/produkty-zewn-261-trz,lazury,lazura-xylodhone,107,121,68.html http://www.syntilor.pl - Produkty - Produkty na zewnątrz - Lazura Xylodhone® HP
  4. Ja z takim pytaniem i co tu mówić z problemem: Zdarzyło się tak, że surowe kantówki (a więc nie impregnowane) zostały pomalowane pierwszą warstwą lazury - według producenta wodoodpornej, anty UV, nie łuszczącej się itd. Lazura moim zdaniem będzie docelowo ok - http://www.syntilor.pl/produit/produ...vbbbtf81fp8bm2 , ale jest to wbrew sztuce i teraz nie wiem czy ochroni mnie przed grzybami, robalami itd. A więc teraz mam problem - zmywać pierwszą warstwę, impregnować czymś podstawowym i znów malować lazurą czy po prostu malować tylko lazurem kolejne warstwy? Dodam, że próbowałem zmywać jedno lico kantówki - jakoś poszło ale to strasznie droga zabawa (bardzo dużo idzie tego zmywacza do powłok). Czy można nałożyć impregnat bezbarwny jako ostatnia warstwę na lazurę. Może jest inny sposób na taką sytuację? Proszę o poradę Czy pomalowane samą lazurą drewno (słupki na pergolę montowane na betonie od południowej strony taras) ma szansę posłużyć długie lata?
  5. Witam Mam żywopłot z ligustra. Rośnie mi jakoś dziwnie, nierównomiernie. W linii żywopłotu są miejsca gdzie nie podrósł prawie wcale, a są i takie, że ładnie poszedł do góry. Jednakże nawet tam mam wrażenie, że nie rośnie całą kolumną ale wyrastają - kilka, kilkanaście, więcej - takich długich pędów. Wszystko starałem się zilustrować zdjęciami. Proszę o poradę jak teraz przyciąć żywopłot. Podciąć zdecydowanie w jednej linii [różnica między najwyższym punktem żywopłotu a najniższym wynosi chyba z metr] czy może jednak ciąć te nowe pędy, nierównomiernie a z czasem się wyrówna? Dodam, że u dołu jest całkiem zagęszczony. Ile razy do roku ciąć? W jakie miesiące? http://images35.fotosik.pl/1373/c59e76215ae042ac.jpg http://images42.fotosik.pl/346/4f37c5e0b274df8e.jpg U dołu na tym zdjęciu pokazuję fragment gdzie wyskoczył do góry http://images38.fotosik.pl/1550/598c7dc4f0b91f44.jpg http://images39.fotosik.pl/1506/6cf70549f9b948b1.jpg http://images42.fotosik.pl/346/ef7d498cd4d0a9c6.jpg
  6. witam serdecznie W mojej chałupce na 100 m2 mam do wiązarów dachowych podwieszony stelaż na wieszakach. Teraz chcę rozłożyć wełnę bezpośrednio na stelażu (zgodnie z radą - w tym temacie - Rom - Kona). W dwóch warstwach. Na mijankę. Przeraża mnie trochę ten "gąszcz" wieszaków i domniemane trudności wykonawcze. Chciałbym prosić o poradę. Po pierwsze nie wiem czy najpierw nie powinno się rozłożyć wełny na stelażu a wieszaki później. Ale nic jest jak jest. Czy mogę docinać pasy wełny (na długość, a potem na szerokość) na dowolne odcinki? Czy mogę robić np. tak: tnę wełnę na 2 m odcinek, mierzę na jakich odległościach są wieszaki na stelażu, później "na ziemi" nacinam odpowiednio wełnę aby wszedł wieszak Generalnie proszę o pomocne wskazówki
  7. Pytanie jest takie. W projekcie mam sufit podwieszany na wieszakach montowanych do krokwi (wiązary dachowe) Czy przy tynkowaniu maszynowym gipsowym może być zawieszony stelaż, czy profil przyścienny U nie będzie przeszkadzał ? Płyta g-k jest montowana od dołu. Oczywiście byłby zamocowany sam stelaż na wieszakach bez folii, wełny (ocieplenia) i tym bardziej płyty
  8. Oto jest pytanie. Domek jest 100 m2, Strop drewniany, wiązary stanowią strop - sufit podwieszany. Tu daję 30 cm wełny. Pierwotnie chciałem dać 14 cm styropianu, ale teraz sie zastanawiam. Wiem, że dobrze jest ocieplać lepiej niż w projekcie - to się rzekomo opłaca (na ogrzewaniu) Grzał będe piecem na paliwo stałe. Czy te 14 rzeczywiście się opłaca, czy para nie idzie w gwizdek? CZy macie jakieś doświadczenia z użytkowania domów o takiej specyfikacji. ściana taka jest u mnie - pustak 24 cm alfa na zaprawie grubej cementowo - wapiennej nie ciepłochronne, i zaożmy 12 cm styropianu to U=0, 25
  9. Mam pytanie jeszcze a propo systemu dwupoziomego krzyżowego. Chodzi oczywiście o sufit podwieszany (w moim przypadku do belek wiązarów) Producenci systemów proponują - tak to widać na rysunkach - zastosowanie takiego wariantu - pojedynczy profil UD 30. Na nim to jest położony (położony !) - tak to rozumiem) profil CD 60, który jest podwieszany na wieszakach. Dopiero nośny CD wchodzi w UD Kupiłem profile, firma metpol - na ich stronach spotkałem się z innym sposobem Dwa profile UD 30 jeden pod drugim/ Warstwa podwieszana jest w profilu UD (a nie na profilu), warstwa nośna też jest w profilu UD Co o tym sądzić i przede wszystkim co lepsze? Bo co tańsze już wiem.
  10. ok dziękuję, Twój wpis dał mi do myślenia tak z ciekawości, czy ten wariant z pustką powietrzną miedzy płyta gk a wełną to błąd w sztuce? Czy tak się nie robi? Przy założeniu, że wata na profile to jest potrzeba rozciągnięciia sznurka? Dodatkowa wełna na mijanke na tej co będzie na profilach?
  11. Mam pytanie dotyczące poprawności wykonania ocieplenia poddasza nieużytkowego. W największym skrócie sytuacja wygląda tak - mały domek - 100m2, niepodpiwniczony, parterowy, poddasze nieużytkowe, wiązary dachowe. Rozstaw wiązarów od 80 do 110 cm. Szerokość wiązara 17 - 18 cm, coś koło tego. Jak chcę zrobić. Wełnę Knauf 040 w macie grubości 20 cm chcę umieścić między krokwiami a od spodu sznurkiem, sufit podwieszany - płyta gk opuszczana będzie na wieszakach jakieś 30 cm - może mniej może więcej. Folię paroizolacyjną chcę na taśmie dwustronnej przylepić do profili a potem przykręcić płytę gk. Pytania 1. Między płytą i folią tym samym a wełną będzie pustka powietrzna. Czy to dobrze? 2. Czy 20 cm starczy ? Jest 3 cm więcej niż w projekcie... 3. Czy jeślibym chciał dać jeszcze 5 cm to na górę na mijankę czy może bezpośrednio na folię i płytę. płyta przecież utrzyma 4. Czy biorąc pod uwagę prowadzenie elektryki górą, instalacji, kabli do żyrandoli itp - należałoby to zrobić przed położeniem wełny czy można to zrobić później 5. Czy to prawda że płytę gk najlepiej kłaść prostopadle do profili ?, skądinąd wyczytałem w dokumentacji Lafarge Nida że można też równolegle ale wtedy zmniejszyć rozstaw profili do 40 cm (normalnie 50) Czy można zatem założyć, aby płytę gk kłaść tak (równolegle albo prostopadle) aby optymalnie wykorzystać jej wymiary - wiadomo bez cięcia się nie obejdzie przy ścianie musi być odpowiednia szerokość
  12. Krzysztofik - wyrzucić toksyczne myśli ze łba, robić to co trzeba dalej wg kolejności, jak COŚ się zdarzy zapić pałę i...
  13. Geno - krajanie... [jak mniemam - Breslau] Ale co robić? Tak po ludzku... Co robić?
  14. No dobrze. Ale co zrobić, jak mentalnie zmierzyć się z wiedzą i przeświadczeniem że zagęszczanie mogłoby być lepiej/ właściwiej/ jak się należy przeprowadzone. Ciąży mi to. Cholera. Sytuację miałem taką jak u Żaby - założyciela wątku. To znaczy blisko 80 cm pospółki w fundamentach. Zagęszczona został górna warstwa, później lana woda. Za dwa dni lany chudziak. Tutaj kilka słów o domku - parterowy - "pudełko po butach", ściany nośne stawiane na fundamencie z bloczków, nie ma ścian nośnych w środku, wiązary wspierają się na ścianach konstrukcyjnych. Sufit ma być podwieszany. Pod ściany działowe z keramzytu poszła siatka fi 6. Dziś wygląda to mocarnie Tzn chodzi mi o chudziak. Odpędzam myśl, że w przyszłości może być inaczej. Ale nie zamykam potwora w szafie. Chyba go oswoję i stanie się mym towarzyszem. No bo co mam robić ?! Zrywać chudziak?! (stoi dom, na nim wiązary, będzie niedługo dachówka, nie ma żadnych instalacji, wylewek), wygrzebywać , zagęszczać, wylewać od nowa? Czy może robić dalej to co w planach, jechać na zdrowaśkach - alleluja i do przodu?! Moje plany są takie zadaszyć, "zaoknić" i wstawić drzwi do zimy. W sezonie zimowym chciałem robić instalacje itd, itd. Ale może poczekać, jednakże słyszę że pospółka może osiadać latami. Więc to bez sensu. Chyba. Czy w takich wypadkach osiadanie pospółki to reguła. Inaczej może. Bo osiada zawsze, ale czy pęknięcia chudziaka, osiadanie posadzek musi nastąpić zawsze? I jeszcze jedna - jakie są metody naprawy ewentualnych szkód. Oprócz zrywania wszystkiego i pracy od nowa... Czy są takie w ogóle? Ktoś na innym wątku napisał, że mieszka w domu gdzie siadły posadzki i że przestał cieszyć się domem. Stanowi ducha nie dziwię się. Ale co to oznacza w praktyce - to że posadzki, gotowa podłoga siadła?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...