
xymox
Użytkownicy-
Liczba zawartości
19 -
Rejestracja
Typ zawartości
Profile
Forum
Artykuły
Blogi
Pobrane
Sklep
Wydarzenia
Galeria
Zawartość dodana przez xymox
-
no właśnie grubsza ładnie się "przygina" a ta cienka 25 praktycznie od razu się załamuje
-
Mam krótkie pytanie odnośnie niebieskich rur PE do wody pitnej - taką fachową nazwę znalazłem Ponieważ planuje lada dzień położenie małej instalacji od przyłącza do domku to chciałem zapytać czy rurę PE (25) można jakoś delikatnie uformować np na ciepło ? Nie chodzi mi o robienie kątów prostych bo do tego są wszelkiego rodzaju kształtki ale o delikatne i TRWAŁE wygięcie rury o kilka stopni na krótkim odcinku. Jeśli jest jakiś patent to poproszę o krótki opis Z góry dzięki
-
jesli kupiles ten nawoz z polic to kupiles efekt dywanowy - mocznik......moj sasiad wypalil polowe trawinka...chociaz w tym sezonie jak juz wie ile sypac to ma pięknie zileona trawke.... ale po wypaleniu jakoś go ratował czy sam mu "odbił" ??
-
użyłem szukajki ale nie znalazło wiele sporo wyszkało o nawożeniu samym w sobie a niewiele o ratowaniu po przedobrzeniu ......
-
Jak w temacie - zakupiłem nawóz "efekt dywanowy" i przesadziłem. Po tygoniu trawnik całymi plackami pożółkł. Przeleciałem go wertykulatorem i wyczesałem obumarłą murawę ale efekt jest opłakany Czy jest szansa aby trawka odrosła czy nie ma szans ? Ewentualnie co mogę jeszcze zrobić aby to ratować ?
-
można ciąć kiedy się chce - oczywiście nie zimą. W "ogrodniku" gdzie ją kupowalem kobietka powiedziała, że można ją podcinać nawet raz w tygodniu. Na wiosnę podciąłem ją praktycznie na łyso. Cała korona miała góra 20 cm średnicy. Przez sezon rozrosła się do ponad metra. I tak jak mi poradzono ciąłem kiedy mi sie podobało. Pieknie rośnie i jest 'ok. Moja Hakuro to biało-różowo-zielona wersja bez bazi. Traktuję ją tak już trzeci sezon i rośnie pięknie
-
To jeszcze popsiukaj to drzewko jakąś chemią, żeby Ci robaki nie zjadły drzewka i owocków... nie ma ani jednej czereśni - wszystko zmarzło a w zeszłym roku miałem dwie skrzynki z jednego drzewa ......
-
nie wiem jak na dachu ale na drzewku owocowym polecono mi powiesić płyty CD. I faktycznie - powiesiłem dosłownie dwie sztuki od nasłonecznionej strony i pomogło. Może pokombinuj z tą metodą jakoś. A co do ptaszków nieszczęsnych. Na wiosnę przy wejściu do domu jakieś małe ptaszki zrobiły sobie w szczelinie dachu gniazdo. Były małe i cieszyliśmy się bo fajnie popiskiwały .... Czar prysł jak ptaszki odleciały a w domu pojawiły się pchły. Nie mieliśmy pomysłu skąd. Namierzyliśmy je, że najwięcej jest przy wejściu. I tak jakoś ich pojawienie się połaczyliśmy z obecnością gniazda ptaszków. Po dogrzebaniu się do niego okazało się, że dwa pisklaki zdechły a pcheł były całe kłęby. Więc tak ku przestrodze - uważajcie na ptasie gniazda w swoim bliskim otoczeniu
-
Wysoki poziom wod gruntowych ....
xymox odpowiedział slawomir2007 → na topic → Wymiana doświadczeń ogólnie
A mozesz kilka słów jak kotwiczy się takie szambo plastikowe ? Pytam ponieważ jakiś czas temu kupiłem działke z domkiem i jest właśnie takie szambo z plastiku o pojemności coś koło 3m3. Staram sie w okresie wysokich wód gruntowych (wiosna/jesień) nie wybierać do końca bo własnie nie wiem jak jest zamocowane aby nie wypłynęło . Z góry dzieki -
mam gontem kryty dom od kilkunastu lat i nie czułem nigdy aby czuć było jakąś papą czy smołą ......
-
Bauma się zapada - nie mam już siły ....
xymox odpowiedział xymox → na topic → Wymiana doświadczeń ogólnie
podobnie właśnie zrobiłem poprzedniego sezonu - zdjąłem sporo piachu wymieszałem z cementem i wodą wlałem w to miejsce po piachu i jak zaschło podsypałem i kostkę położyłem. No i zapadło się znowu. Może pokombinuje z tą gliną i kamieniami........... -
Na działeczce mam zrobioną od ponad ośmiu lat studnie z czterech kręgów aby mieć wodę do podlewania i zmywania. Wokół studni na dość sporej powierzchni ułożona jest kostka Bauma. Przez tyle lat był spokój a gdzieś trzy sezony temu zauważyłem, że wokół stodni zapada się owa kostka. Zdjąłem troszkę kostki, podsypałem piaskiem i był spokój do następnego sezonu. Ponownie odkryłem kostkę, podsypałem i wylałem warstwę zaprawy. W ostatnim sezonie cieszyłem się, że już spokój a tu znowu. Pewnego pięknego dnia kostka zapadła sie znowu i to zdrowo bo wpadłem prawie do połowy łydki Piachu w studni nie przybywa bo poziom dna nie podnosi się. W pobliżu nie ma zadnego innego ujęcia wody, które mogłoby "zasysać" piach. Sam już nie wiem co na to poradzić. Posprawdzałem i na 100% piasek nie przedostaje sie z wodą do studni. Poradźcie coś bo jak pomyślę znowu o podsypce na rozpoczęcie sezonu ..... Dodam jeszcze, że w takie lato jak ostatnio wody było tylko na dwa kręgi ale tak jak teraz po zimie lustro jest praktycznie pół metra od powierzchni
-
poproszę i z góry dziękuję [email protected]
-
dach ma spadek około 35-40 stopni na obie strony - tak na oko
-
czy preparat ten po spłynieciu rynną i wsiąknieciu w grunt nie zniczy okolicznej "zieleniny" ? Od rynny do thuii jest około metr jak nie mniej .... Jaka jest cena tego preparatu i gdzie można go od Państwa kupić bo na stronce nie doszukałem się ceny ?
-
mi również absolutnie nie przeszkadza i nic do niego nie mam tylko zakładając ten wątek kierowałem się dobrem dachu i czy mech ten nie zniszczy gontu. Jeśli nie to niech sobie siedzi i po temacie. Ale ogólnie popatrzę na ofertę powyżej i pomyślę
-
Malcanów - lecisz trasą lubelską i zaraz za Góraszką w Radiówku skręcasz w lewo na Żanecin i tam już około 4 km - cisza, spokój, fajowo ....
-
nie rozumiem pytania
-
jest pod gontem jakas gruba papa a całość ma około 8-9 lat
-
ale co radzisz - walczyć z tym czy pozostawić naturze ? Boję sie aby ten mech nie podszedł pod gont i go nie "odsadzał" od dachu .....
-
he he - przeglądam to i ja od dawna ale jak miałem niewiele do powiedzenia i niewielkie doświadczenie to się nie udzielałem aby nie zaśmiecać kącika
-
Witam Na działeczce dach domku mam pokryty gontem. Dach jest lekko spadzisty w obie strony - wschodnią i zachodnią. Od strony zachodniej na dachu od wczesnego popołudnia jest już cień. Zauważyłem, że na goncie w zacienionej "strefie" zadomowił się mech. Próbowałem go oskrobać ale schodzi razem z grysikiem, którym pokryty jest wierzch gontu. Przyznam, że nie wiem jakie moga być następstwa takiego "zamszemia" oraz jak sobie z tym poradzić. Mogę liczyć na Wasze doswiadczenie i dobra poradę ?
-
Witam wszystkich weteranów forum Muratora jak i nowicjuszy takich jak ja . Mam na imię Jacek i po długim naleganiu żony stałem sie posiadaczem działeczki pracowniczej w malowniczej miejscowośco Malcanów pod Warszawą. Działka jest superowo zagospodarowana - od domku począwszy na altanie i huśtawce trzyosobowej skończywszy. Mam nadzieję, że bedę mógł liczyć na Wasza pomoc jak i ochoczo dzielić sie z Wami swoimi spostrzeżeniami. Pozdrawiam