Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

xymox

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    19
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez xymox

  1. xymox

    Niebieskie rury PE

    no właśnie grubsza ładnie się "przygina" a ta cienka 25 praktycznie od razu się załamuje
  2. Mam krótkie pytanie odnośnie niebieskich rur PE do wody pitnej - taką fachową nazwę znalazłem Ponieważ planuje lada dzień położenie małej instalacji od przyłącza do domku to chciałem zapytać czy rurę PE (25) można jakoś delikatnie uformować np na ciepło ? Nie chodzi mi o robienie kątów prostych bo do tego są wszelkiego rodzaju kształtki ale o delikatne i TRWAŁE wygięcie rury o kilka stopni na krótkim odcinku. Jeśli jest jakiś patent to poproszę o krótki opis Z góry dzięki
  3. jesli kupiles ten nawoz z polic to kupiles efekt dywanowy - mocznik......moj sasiad wypalil polowe trawinka...chociaz w tym sezonie jak juz wie ile sypac to ma pięknie zileona trawke.... ale po wypaleniu jakoś go ratował czy sam mu "odbił" ??
  4. użyłem szukajki ale nie znalazło wiele sporo wyszkało o nawożeniu samym w sobie a niewiele o ratowaniu po przedobrzeniu ......
  5. Jak w temacie - zakupiłem nawóz "efekt dywanowy" i przesadziłem. Po tygoniu trawnik całymi plackami pożółkł. Przeleciałem go wertykulatorem i wyczesałem obumarłą murawę ale efekt jest opłakany Czy jest szansa aby trawka odrosła czy nie ma szans ? Ewentualnie co mogę jeszcze zrobić aby to ratować ?
  6. można ciąć kiedy się chce - oczywiście nie zimą. W "ogrodniku" gdzie ją kupowalem kobietka powiedziała, że można ją podcinać nawet raz w tygodniu. Na wiosnę podciąłem ją praktycznie na łyso. Cała korona miała góra 20 cm średnicy. Przez sezon rozrosła się do ponad metra. I tak jak mi poradzono ciąłem kiedy mi sie podobało. Pieknie rośnie i jest 'ok. Moja Hakuro to biało-różowo-zielona wersja bez bazi. Traktuję ją tak już trzeci sezon i rośnie pięknie
  7. To jeszcze popsiukaj to drzewko jakąś chemią, żeby Ci robaki nie zjadły drzewka i owocków... nie ma ani jednej czereśni - wszystko zmarzło a w zeszłym roku miałem dwie skrzynki z jednego drzewa ......
  8. nie wiem jak na dachu ale na drzewku owocowym polecono mi powiesić płyty CD. I faktycznie - powiesiłem dosłownie dwie sztuki od nasłonecznionej strony i pomogło. Może pokombinuj z tą metodą jakoś. A co do ptaszków nieszczęsnych. Na wiosnę przy wejściu do domu jakieś małe ptaszki zrobiły sobie w szczelinie dachu gniazdo. Były małe i cieszyliśmy się bo fajnie popiskiwały .... Czar prysł jak ptaszki odleciały a w domu pojawiły się pchły. Nie mieliśmy pomysłu skąd. Namierzyliśmy je, że najwięcej jest przy wejściu. I tak jakoś ich pojawienie się połaczyliśmy z obecnością gniazda ptaszków. Po dogrzebaniu się do niego okazało się, że dwa pisklaki zdechły a pcheł były całe kłęby. Więc tak ku przestrodze - uważajcie na ptasie gniazda w swoim bliskim otoczeniu
  9. A mozesz kilka słów jak kotwiczy się takie szambo plastikowe ? Pytam ponieważ jakiś czas temu kupiłem działke z domkiem i jest właśnie takie szambo z plastiku o pojemności coś koło 3m3. Staram sie w okresie wysokich wód gruntowych (wiosna/jesień) nie wybierać do końca bo własnie nie wiem jak jest zamocowane aby nie wypłynęło . Z góry dzieki
  10. mam gontem kryty dom od kilkunastu lat i nie czułem nigdy aby czuć było jakąś papą czy smołą ......
  11. podobnie właśnie zrobiłem poprzedniego sezonu - zdjąłem sporo piachu wymieszałem z cementem i wodą wlałem w to miejsce po piachu i jak zaschło podsypałem i kostkę położyłem. No i zapadło się znowu. Może pokombinuje z tą gliną i kamieniami...........
  12. Na działeczce mam zrobioną od ponad ośmiu lat studnie z czterech kręgów aby mieć wodę do podlewania i zmywania. Wokół studni na dość sporej powierzchni ułożona jest kostka Bauma. Przez tyle lat był spokój a gdzieś trzy sezony temu zauważyłem, że wokół stodni zapada się owa kostka. Zdjąłem troszkę kostki, podsypałem piaskiem i był spokój do następnego sezonu. Ponownie odkryłem kostkę, podsypałem i wylałem warstwę zaprawy. W ostatnim sezonie cieszyłem się, że już spokój a tu znowu. Pewnego pięknego dnia kostka zapadła sie znowu i to zdrowo bo wpadłem prawie do połowy łydki Piachu w studni nie przybywa bo poziom dna nie podnosi się. W pobliżu nie ma zadnego innego ujęcia wody, które mogłoby "zasysać" piach. Sam już nie wiem co na to poradzić. Posprawdzałem i na 100% piasek nie przedostaje sie z wodą do studni. Poradźcie coś bo jak pomyślę znowu o podsypce na rozpoczęcie sezonu ..... Dodam jeszcze, że w takie lato jak ostatnio wody było tylko na dwa kręgi ale tak jak teraz po zimie lustro jest praktycznie pół metra od powierzchni
  13. dach ma spadek około 35-40 stopni na obie strony - tak na oko
  14. czy preparat ten po spłynieciu rynną i wsiąknieciu w grunt nie zniczy okolicznej "zieleniny" ? Od rynny do thuii jest około metr jak nie mniej .... Jaka jest cena tego preparatu i gdzie można go od Państwa kupić bo na stronce nie doszukałem się ceny ?
  15. mi również absolutnie nie przeszkadza i nic do niego nie mam tylko zakładając ten wątek kierowałem się dobrem dachu i czy mech ten nie zniszczy gontu. Jeśli nie to niech sobie siedzi i po temacie. Ale ogólnie popatrzę na ofertę powyżej i pomyślę
  16. Malcanów - lecisz trasą lubelską i zaraz za Góraszką w Radiówku skręcasz w lewo na Żanecin i tam już około 4 km - cisza, spokój, fajowo ....
  17. jest pod gontem jakas gruba papa a całość ma około 8-9 lat
  18. ale co radzisz - walczyć z tym czy pozostawić naturze ? Boję sie aby ten mech nie podszedł pod gont i go nie "odsadzał" od dachu .....
  19. he he - przeglądam to i ja od dawna ale jak miałem niewiele do powiedzenia i niewielkie doświadczenie to się nie udzielałem aby nie zaśmiecać kącika
  20. Witam Na działeczce dach domku mam pokryty gontem. Dach jest lekko spadzisty w obie strony - wschodnią i zachodnią. Od strony zachodniej na dachu od wczesnego popołudnia jest już cień. Zauważyłem, że na goncie w zacienionej "strefie" zadomowił się mech. Próbowałem go oskrobać ale schodzi razem z grysikiem, którym pokryty jest wierzch gontu. Przyznam, że nie wiem jakie moga być następstwa takiego "zamszemia" oraz jak sobie z tym poradzić. Mogę liczyć na Wasze doswiadczenie i dobra poradę ?
  21. Witam wszystkich weteranów forum Muratora jak i nowicjuszy takich jak ja . Mam na imię Jacek i po długim naleganiu żony stałem sie posiadaczem działeczki pracowniczej w malowniczej miejscowośco Malcanów pod Warszawą. Działka jest superowo zagospodarowana - od domku począwszy na altanie i huśtawce trzyosobowej skończywszy. Mam nadzieję, że bedę mógł liczyć na Wasza pomoc jak i ochoczo dzielić sie z Wami swoimi spostrzeżeniami. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...