Jako że kredyty to od 11 lat moja branża powiem jedno: czynnik ludzki w bankach jest BARDZO WAŻNY. Zapotrzebowanie na kredyty mieszkaniowe jest tak duże że banki szukają nowych pracowników, którzy niekoniecznie są gotowi do pracy po jednym czy dwóch pseudoszkoleniach i sami gubią się w dość zawiłych regulacjach. Stąd ta bieganina z papierkami i paranoiczne wymogi w rodzaju dodatkowych pieczątek na pozwoleniu. Dziś wszyscy szukają oszczędności a kompetentny pracownik banku (czytaj doświadczony i merytoryczny) to drogi pracownik.
Sam już drugi raz w życiu przechodzę piekło związane z załatwieniem pozwolenia na budowę. Jeśli jako klient banku trafię na kogoś kto też to przeszedł to sprawa jest znacznie prostsza.
pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia
Mam jakieś 0,75ha ze spadkiem na północ, wjazdem od strony wschodniej oraz salonem od strony południowo-zachodniej. Od północy będę miał kotłownie i łazienkę, spadek zamierzam wykorzystać przy podpiwniczeniu. Rzeczywiście musiałbym mieszkać w górach aby martwić się takim spadkiem.
pozdrawiam.