Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

imported_SŁONKO

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    72
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez imported_SŁONKO

  1. No - widzę, ze większość forumowiczów zrobiło sobie świąteczną przerwę. Ale koniec dobrego- czas wziąć się znów do roboty Tak więc mam pytanie do isztar: Czy Twój komin jest przyklejony do ściany konstrukcyjnej, czy na pewnym odcinku sam tworzy (jest) ścianą konstrukcyjną (bo na zdjęciach nie dokładnie widać) ? No i czymś dodatkowo wiązałeś komin ze ścianą oprócz zaprawy ?
  2. Pytanie do isztar i Wwiola: Czy dobrze rozumiem, ze Wasze kominy są jednocześnie ścianą zewnętrzną i nie są obmurowane na zewnątrz np. cegłą? Jesli tak jest to mam dodatkowe pytanie: Czy wiązaliscie jakoś ten komin z resztą ściany, np drutem aby tworzył jedną całoś z murem. Z tego co wiem to takie kominy montuje sie na specjalnie dołączony do zestawu klej nie zaprawę, więc fuga jest bardzo cieńka- nie włoży sie między bloczki kominowe wiązania z drutu , bo wyjdzie szpara.
  3. Czy ktoś kalklował czy w obecnym czasie, gdy cegła pełna kominowa ma cenę "nie z tej ziemi", komin systemowy nie wychodzi taniej albo w tej samej cenie (a mniej roboty)?
  4. Czy ktoś stawiał komin systemowy a nie tradycyjny, tzn. z cegły? Jeśl tak to proszę o pomoc, bo ciągle otrzymuję sprzeczne informacje. Mianowicie , komin ma stać przy ścianie zewnętrznej (ale w środku budynku nie na zewnątrz). Czy komin systemowy należy od zewnątrz obmurować dodatkowo cegłą i na to położyć ocieplenie (styropian)? Czy może w przypadku kominów systemowych ścianka takiego komina może pełnić rolę ściany zewnętrznej domu i bezpośrednio na tę ściankę komina można kłaść ocieplenie? proszę doradźcie coś Nie wiem czy dość jasno przedstawiłam sytuację
  5. a my od następnego poniedziałku mamy zamiar zacząć kopać pod fundamenty. Trochę mnie to przeraża , bo wszystko trzeba zegrać w czasie- koparkę , transport ziemi , gościa od wodociągów , który powie gdzie od razu kopac pod rury, połozy je i sie zasypie, geodetów, dowóz materiałów budowlanych na ławy... Wszystko prawie w jednym czasie, no góra w dwa dni- nie wiem czy to wszystko wyjdzie jak trzeba. na razie ogólny haos- co chwilę zmieniamy plany co w który dzień i co trzeba najpierw zrobić. Miał byc najpierw geodeta- później koparka. Teraz chyba będzie odwrotnie - juz sama się gubię. Ale oby jakoś ruszyć , to później powinno być już chyba tylko lepiej Pozdrawiam! Aha ! pytałaś czym chcemy ogrzewać. Jeszcze nie w 100 % ale jestesmy zdecydowani chyba na ekogroszek. tylko ostatnio się dowiedziałam , że na ekogroszek nie mozna zastosować sterownika pokojowego temperatury. Trochę mnie to zraziło. Chciałam ustawić sobie optymalną temperaturkę w danym pomieszczeniu i się nie przejmować- a tu się podobno nie da! Co Ty na to , a może jednak jakoś można?
  6. a my od następnego poniedziałku mamy zamiar zacząć kopać pod fundamenty. Trochę mnie to przeraża , bo wszystko trzeba zegrać w czasie- koparkę , transport ziemi , gościa od wodociągów , który powie gdzie od razu kopac pod rury, połozy je i sie zasypie, geodetów, dowóz materiałów budowlanych na ławy... Wszystko prawie w jednym czasie, no góra w dwa dni- nie wiem czy to wszystko wyjdzie jak trzeba. na razie ogólny haos- co chwilę zmieniamy plany co w który dzień i co trzeba najpierw zrobić. Miał byc najpierw geodeta- później koparka. Teraz chyba będzie odwrotnie - juz sama się gubię. Ale oby jakoś ruszyć , to później powinno być już chyba tylko lepiej Pozdrawiam! Aha ! pytałaś czym chcemy ogrzewać. Jeszcze nie w 100 % ale jestesmy zdecydowani chyba na ekogroszek. tylko ostatnio się dowiedziałam , że na ekogroszek nie mozna zastosować sterownika pokojowego temperatury. Trochę mnie to zraziło. Chciałam ustawić sobie optymalną temperaturkę w danym pomieszczeniu i się nie przejmować- a tu się podobno nie da! Co Ty na to , a może jednak jakoś można?
  7. Zgadzam się, że WARTA - NIE! Mi odmówili takiego ubezpieczenia- ubezpieczą budowę ale od ognia , wody i innych żywiołów.
  8. mateiały na budowę mam zamiar dostarczać systematycznie w miarę postepu prac budowlanych- dlatego ich kradzieżą się aż tak nie przejmuję. Najbardziej się boję etapu, gdy już będą okna i drzwi (i to te właściwe- nie prowizorka), no i wtedy sie zaczną instalacje, kaloryfey.... i złodzieje zaczną sie interesować budową- i taki etap chę ubezpieczyć- tylko gdzie?
  9. A ja z innej beczki Czy to prawa, że nie mozna zainstalować sterownika pokojowego temperatury przy piecu na miał, czy ekogroszek ? Jesli tak to dlaczego?
  10. Czytałam gdzieś tu na forum (i wydał mi się to dobry pomysł) aby ubezpieczyć budowę szczególnie przed kradzieżą zamontowanych juz okien, instalacji elektrycznej , C.O. , itp. Wolę zapłacić za ubezpieczenie niż warować dniem i nocą na placu budowy. Czy ktoś ma takie ubezpieczenie i może polecić w tym zakresie jakąś firme ubezpieczeniową, bo z tego co do tej pory próbowałam to i owszem ubezpieczają budowę - ale od ognia, wody i innych żywiołów, a od włamania i innych wandalizmów NIE! Swoją dogą jeśli ktoś ma taką polisę to jakie to są koszty w przybliżeniu - jeśli można wiedzieć? Z góry dziękuję za pomoc- bo jeszcze sie na Was nie zawiodłam
  11. Właśnie mam przed soba decyzję o warunkach zabudowy- jest na niej pieczątka Burmistrza Miasta Koła- dlatego podejrzewam , że wniosek składaiśmy w Urzędzie Miasta w Kole , tj. za mostem obok kościoła farnego. Tam też dostaliśmy specjalny formularz, który po wypełnieniu spowrotem miał wrócic do nch. Jak będziesz w urzędzie to na pewno Cię pokierują do właściwego pokoju. Tylko sie pospiesz , bo wydanie tej decyzji trwało sporo (przynajmniej w naszym przypadku)
  12. Właśnie mam przed soba decyzję o warunkach zabudowy- jest na niej pieczątka Burmistrza Miasta Koła- dlatego podejrzewam , że wniosek składaiśmy w Urzędzie Miasta w Kole , tj. za mostem obok kościoła farnego. Tam też dostaliśmy specjalny formularz, który po wypełnieniu spowrotem miał wrócic do nch. Jak będziesz w urzędzie to na pewno Cię pokierują do właściwego pokoju. Tylko sie pospiesz , bo wydanie tej decyzji trwało sporo (przynajmniej w naszym przypadku)
  13. Ej tam! Jak Twój Tata nie jest stąd to nie zawracajcie mu głowy tym moim pytaniem, bo w innych rejonach to i cena może byc zupełnie inna- nie było sprawy. A co do kosztów budowy Waszego domu( 200-250 tys.) - to ty lepiej nie powatpiewaj- bo mi nadzieje odbierasz Ja z zaciekawieniem śledzę wątek na tym forum "tanio wybudować dom"- gdzie zadano pytanie czy za 100 tys. sie uda? i wszystkie twierdzące odpowiedzi poprawiają mi humor. My mamy niewiele więcej ponad to 100 tys. i mamy nadzieję (oczywiście bez żadnych luksusów). A Ty za 250 tys. się zastanawiasz- ja z taką kasą byłabym pewna! Co do pomiaru poziomu wody w gruncie - to nie wykonujemy( na szczęście chyba nie musimy, bo wokół nas same domy podpiwniczone i nikt się nie skarży na wodę w piwnicach- a każdy grosz zaoszczędzony się liczy). Co do warunków zabudowy to musze pogrzebać w papierach żeby znaleźć coś na temat tego gdzie się je składało,bo to tak dawno i tyle urzędów się "zwiedziło" w związku z budową , ze już mi się wszystko myli. Ale z tego co pamiętam to trochę się czekało na tą decyzję. Ośmieszności pełono domów na osiedlu gdzie się będziemy budować ale planu zagospodarowania dla tych terenów miasto jeszcze nie ma Dam znać jak znajdę coś o tej decyzji. Pa!
  14. Ej tam! Jak Twój Tata nie jest stąd to nie zawracajcie mu głowy tym moim pytaniem, bo w innych rejonach to i cena może byc zupełnie inna- nie było sprawy. A co do kosztów budowy Waszego domu( 200-250 tys.) - to ty lepiej nie powatpiewaj- bo mi nadzieje odbierasz Ja z zaciekawieniem śledzę wątek na tym forum "tanio wybudować dom"- gdzie zadano pytanie czy za 100 tys. sie uda? i wszystkie twierdzące odpowiedzi poprawiają mi humor. My mamy niewiele więcej ponad to 100 tys. i mamy nadzieję (oczywiście bez żadnych luksusów). A Ty za 250 tys. się zastanawiasz- ja z taką kasą byłabym pewna! Co do pomiaru poziomu wody w gruncie - to nie wykonujemy( na szczęście chyba nie musimy, bo wokół nas same domy podpiwniczone i nikt się nie skarży na wodę w piwnicach- a każdy grosz zaoszczędzony się liczy). Co do warunków zabudowy to musze pogrzebać w papierach żeby znaleźć coś na temat tego gdzie się je składało,bo to tak dawno i tyle urzędów się "zwiedziło" w związku z budową , ze już mi się wszystko myli. Ale z tego co pamiętam to trochę się czekało na tą decyzję. Ośmieszności pełono domów na osiedlu gdzie się będziemy budować ale planu zagospodarowania dla tych terenów miasto jeszcze nie ma Dam znać jak znajdę coś o tej decyzji. Pa!
  15. Zamówiliśmy porotherm w KSB Koło po 6,30 (z możliwością przetrzymania na składzie do czerwca)- sama nie wiem czy to atrakcyjna cena ale powoli mam dosyć tej pogoni za "cenami przed podwyżką". Wszędzie straszą , że im później tym drożej więc zamówiliśmy- ale może później nie byłoby wcale tak źle- no ale przynajmniej część mamy już za sobą. Co do ekipy to jesteśmy już chyba dogadani- chociaż umowa jeszcze nie podpisana. Za postawienie domu (bez dachu) biorą od nas 16 tys.(oczywiście "na czarno"). Swoją drogą może Twój Tata , który ma trochę doświadczenia w tym temacie mógłby się wypowiedzieć- czy to drogo czy tanio(jak na nasz region)? Trochę się też obawiam co do ekipy bo nie mają zbyt dużego doświadczenia w budowie domu jako całości, ale kasa nie daje nam poszaleć a i na ostatnią chwilę nikogo pewnie innego i lepszego to nie znajdziemy. A Wy to teraz ostro bieżcie się do roboty- latać po urzędach i załatwiać sprawy papierkowe, bo wiosna tuż, tuż
  16. Zamówiliśmy porotherm w KSB Koło po 6,30 (z możliwością przetrzymania na składzie do czerwca)- sama nie wiem czy to atrakcyjna cena ale powoli mam dosyć tej pogoni za "cenami przed podwyżką". Wszędzie straszą , że im później tym drożej więc zamówiliśmy- ale może później nie byłoby wcale tak źle- no ale przynajmniej część mamy już za sobą. Co do ekipy to jesteśmy już chyba dogadani- chociaż umowa jeszcze nie podpisana. Za postawienie domu (bez dachu) biorą od nas 16 tys.(oczywiście "na czarno"). Swoją drogą może Twój Tata , który ma trochę doświadczenia w tym temacie mógłby się wypowiedzieć- czy to drogo czy tanio(jak na nasz region)? Trochę się też obawiam co do ekipy bo nie mają zbyt dużego doświadczenia w budowie domu jako całości, ale kasa nie daje nam poszaleć a i na ostatnią chwilę nikogo pewnie innego i lepszego to nie znajdziemy. A Wy to teraz ostro bieżcie się do roboty- latać po urzędach i załatwiać sprawy papierkowe, bo wiosna tuż, tuż
  17. Podaje telefon do krawcowej 608 133 133 - na imię ma Kasia. Ma sklep z sukniami ślubnymi, które sama szyje (na Starym Rynku w Kole - z tego co wiem to czynny tylko w piatki i soboty). Jak chcesz to się tam przejdź i zobacz jak to wygląda- w sklepie jest siostra krawcowej ale podobno dziewczyna też potrafi doradzić. Zresztą sama zobacz. Widzę, ze schodzimy z tematów budowlanych ale zbyt wielu czytelników to tu nie ma (może jeszcze nie ma ) więc nie powinno to chyba nikomu przeszkadzać P.S. Trzymam kciuki za finalizację zakupu działki w poniedziałek. Daj znać jak poszło.
  18. Podaje telefon do krawcowej 608 133 133 - na imię ma Kasia. Ma sklep z sukniami ślubnymi, które sama szyje (na Starym Rynku w Kole - z tego co wiem to czynny tylko w piatki i soboty). Jak chcesz to się tam przejdź i zobacz jak to wygląda- w sklepie jest siostra krawcowej ale podobno dziewczyna też potrafi doradzić. Zresztą sama zobacz. Widzę, ze schodzimy z tematów budowlanych ale zbyt wielu czytelników to tu nie ma (może jeszcze nie ma ) więc nie powinno to chyba nikomu przeszkadzać P.S. Trzymam kciuki za finalizację zakupu działki w poniedziałek. Daj znać jak poszło.
  19. Jezeli chodzi o humu to już też trochę więcej wiem , bo poszperałam trochę na forum- z tego co wyczytałam ten temat mnie nie dotyczy, bo mój dom będzie cały podpiwniczony. Tak głęboko jak będę musiała kopać to humus nie występuje Przynajmniej jeden problem z głowy! A co do krawcowej , to spytam niesmiało, czy chodzi o suknię ślubną? Bo jeśli tak to znam krawcową , która sie tym znajmuje , polecałam już ją kilka razy i na razie nie słyszalam złego słowa. Jak o kogoś takiego Ci chodzi to daj znać to dam namiary.
  20. Jezeli chodzi o humu to już też trochę więcej wiem , bo poszperałam trochę na forum- z tego co wyczytałam ten temat mnie nie dotyczy, bo mój dom będzie cały podpiwniczony. Tak głęboko jak będę musiała kopać to humus nie występuje Przynajmniej jeden problem z głowy! A co do krawcowej , to spytam niesmiało, czy chodzi o suknię ślubną? Bo jeśli tak to znam krawcową , która sie tym znajmuje , polecałam już ją kilka razy i na razie nie słyszalam złego słowa. Jak o kogoś takiego Ci chodzi to daj znać to dam namiary.
  21. Mam garaż pod domem (w piwnicy). Wiem , że nie jest to za wygodne ale tak musi być - na inny plan domu i garażu w tej okolicy nie wyrażą zgody. Czym najlepiej wyłożyć zjazd do garażu aby samochód jak najmniej ślizgał się np. zimą? Ze względów finansowych ogrzewany zjazd nie wchodzi w grę.
  22. Hej! Ja też z tych "zielonych". czytam ten wątek i nie jestem pewna, więc pytam: czy jeśli buduję dom całkowicie podpiwniczony to powinien interesowac mnie w ogóle jakiś humus?
  23. Co do ogrodzenia to jedyne dobre w tej maleńkiej działce to to , że nie trzeba grodzić tylu "hektarów". Poza tym przydałaby się trochę większa - ale jest jaka jest więc myślę sobie- nie narzekać tylko brać się do roboty i cieszyć się tym co mamy. Na czas budowy to szczerze mówiąc chciałam tylko "ogrodzić" biało- czerwoną taśmą ostrzegawczą i tyle. Tak dla bezpieczeństwa, zeby nikt nie wpadł w wykopy. Chociaz spodziewam się , ze dzieciarnia to mi prędko porozrywa ale martwić tym sie będę później. A później na stałe marzy mi się drewniany płot (ale nie z pionowymi szczeblami) i gdzie niegdzie (nie za gęsto) słupki (widziałam taki z słupkami z klinkieru, ale ja chyba chciałabym jakieś inne- może obłozone takimi kamiennymi płytkami elewacyjnymi). Widziałm coś podobnego na naszym przyszłym osiedlu i podobał mi się, tylko nie wiem , czy jak spłuczemy się na budowę to czy na mój wymarzony płotek wystarczy. Poza tym chciałabym posadzić jakieś "chojaki" czy żywopłot. No wiesz w mieście to jedyny sposób na to aby mieć jakiś dystans od sąsiadów. Co to znaczy hamus (Twoje pytanie było- "czy będziecie ściągać hamus?")- nie bardzo rozumiem. Za to my ostro myślimy o kopaniu fundamentów. Czy macie moze jakieś propozycje co do osób lub firm , które się tym zajmują? Słyszałam od znajomego , ze podobno lepiej wziąć kogoś kto ma porządną koparę, bo chociaż czasem może być drożej za godzinę to takim sprzętem idzie szybciej i w rezultacie wychodzi taniej za całość. Na razie podano nam nazwisko Kmieć -podobno facet się tym zajmuje. Jak nic nie pomyliłam to jest on z Dębów. Ale moze coś pokręciłam muszę się zapytać męża jak wróci, bo te wszystkie małe miejscowości koło Koła nie są moją mocną stroną - często coś przekręcę. Jakbyście coś mieli godnego polecenia w tym zakresie to proszę o pomoc. Aha! no i co do kopania to mamy dylemat czy wywozić gdzieś całą wykopaną ziemię czy zostawic część czy wszystko? Podobno ta ziemia się przydaje do wyrównania terenu, jakiejś podsypki pod fundament. Nie wiem nie znam sie na tym i nie mam doświadczenia , a Wy co o tym myślicie?
  24. Co do ogrodzenia to jedyne dobre w tej maleńkiej działce to to , że nie trzeba grodzić tylu "hektarów". Poza tym przydałaby się trochę większa - ale jest jaka jest więc myślę sobie- nie narzekać tylko brać się do roboty i cieszyć się tym co mamy. Na czas budowy to szczerze mówiąc chciałam tylko "ogrodzić" biało- czerwoną taśmą ostrzegawczą i tyle. Tak dla bezpieczeństwa, zeby nikt nie wpadł w wykopy. Chociaz spodziewam się , ze dzieciarnia to mi prędko porozrywa ale martwić tym sie będę później. A później na stałe marzy mi się drewniany płot (ale nie z pionowymi szczeblami) i gdzie niegdzie (nie za gęsto) słupki (widziałam taki z słupkami z klinkieru, ale ja chyba chciałabym jakieś inne- może obłozone takimi kamiennymi płytkami elewacyjnymi). Widziałm coś podobnego na naszym przyszłym osiedlu i podobał mi się, tylko nie wiem , czy jak spłuczemy się na budowę to czy na mój wymarzony płotek wystarczy. Poza tym chciałabym posadzić jakieś "chojaki" czy żywopłot. No wiesz w mieście to jedyny sposób na to aby mieć jakiś dystans od sąsiadów. Co to znaczy hamus (Twoje pytanie było- "czy będziecie ściągać hamus?")- nie bardzo rozumiem. Za to my ostro myślimy o kopaniu fundamentów. Czy macie moze jakieś propozycje co do osób lub firm , które się tym zajmują? Słyszałam od znajomego , ze podobno lepiej wziąć kogoś kto ma porządną koparę, bo chociaż czasem może być drożej za godzinę to takim sprzętem idzie szybciej i w rezultacie wychodzi taniej za całość. Na razie podano nam nazwisko Kmieć -podobno facet się tym zajmuje. Jak nic nie pomyliłam to jest on z Dębów. Ale moze coś pokręciłam muszę się zapytać męża jak wróci, bo te wszystkie małe miejscowości koło Koła nie są moją mocną stroną - często coś przekręcę. Jakbyście coś mieli godnego polecenia w tym zakresie to proszę o pomoc. Aha! no i co do kopania to mamy dylemat czy wywozić gdzieś całą wykopaną ziemię czy zostawic część czy wszystko? Podobno ta ziemia się przydaje do wyrównania terenu, jakiejś podsypki pod fundament. Nie wiem nie znam sie na tym i nie mam doświadczenia , a Wy co o tym myślicie?
  25. Nasza strefa klmatyczna trochę się zmieniła przez choćby ostatnie kilkanaście czy kilkadziesiąt lat
×
×
  • Dodaj nową pozycję...