Witojcie kochani, Dzięki za wszelkie wskazówki. "Sam /dla zasady/ zmieniłem i wymusiłem na ENEA zmiane niekorzystnych moim zdaniem zapisów umowy. NIestety odbylo sie to przez URE trwało o 3 miesiace dłużej niż normalnie - jeśli cię to naprawdę boli a masz czas - żądaj swego. Jeśłi nie - odpuść. To że ENEA jest monopolistą nie ma tu większego znaczenia - są dziś skuteczne narzędzia do zmniejszania zapędów monopolistycznych. Wszyystko zależy od twojego poziomu adrenaliny. NB prawo mowi wyraźnie że pokryjesz jedynie 1/4 tych kosztów. Nie radzę ci czy przyjąć te zapisy czy odrzucić bo to zależy od waszego konkretnego przypadku a tego nie znam" Prosze wyjaśnij mi co oznacza NB, i to że ja pokryje 1/4 kosztów- ostrzegałam że bedę zadawać naiwne pytania ( w myśl zasady kto pyta nie bładzi). Aha i jakie niekorzystne dla ciebie zapisy udało ci sie pertraktować? A mój przypadek należy do tych " na pewno nie bedzie łatwo". Dostaliśmy z mężem działke ( tzn. cztery, wszystkie obok siebie - ogółem 900metrów). Wystapilismy do Enea o przyłacze do domu jednorodzinnego i do placu budowy- efekt- budowa trafostacj( brak mozliwości przyłacza do obecnej sieci) , koszt ok. 2000zł, nieszczesny paragraf o odpowidzialnosci finansowej w przypadku gdy przyłacze nie dojdzie do skutku, i cos o nieodpłatnym udostepnianiu swojej nieruchomosci na budowe , rozbudowę sieci i przyłączy i udostępnaniu pomieszczeń lub miejsc na zainstalowanie ukł. pomiarowo-rozliczeniowych i sterujacych oraz, że bedziemy pokrywać inne koszty zawiazane z utrzymaniem tych pomieszczeń lub miejsc. To chyba jakaś paranoja - czy ENEA chce kosztem naszego portfela i miejsca na naszej działce wybudować sobie własne "elementy" sieci. Boże ty widzisz i nie grzmisz. ABY DO WIOSNY