Mam marzenie - własny dom. Mam wizję - że będzie to najszczęśliwszy dom na świecie. Mam pewność - że kiedyś powstanie. Oglądałam setki projektów. Jeden podobny do drugiego. Każdy poprawny - uniwersalny - nijaki. Każdy spełniał moje warunki, moje bardzo egoistyczne warunki. Bo dlaczego właściwie chcę mieć dom...... .....mieć dom, by mieć taras. Takie miejsce gdzie w sobotni, wiosenny poranek wyjdę w szlafroku, z gazetą w ręku, kawą i usiądę. Gazetę pewnie odłożę na bok, by nasycić się zielenią ogrodu, by posłuchać śpiewu ptaków, by zapomnieć o tym, że w tygodniu robię to czego nie lubię, zmagam się z wiatrakami, pracuję na ten dom. .....mieć dom, by mieć kominek. Zimnymi wieczorami napalić w tym kominku, usiąść z rodziną przy ogniu i zapytać co u kogo słychać, zaplanować wakacje, święta, pobyć razem. ....mieć dom, by mieć garderobę. Codziennie rano napawać się widokiem ubrań, ubrań uporządkowanych wg wzorów i kolorów. Ubrań - nie wciśniętych w niedużą szafę, ale rozwieszonych swobodnie w najbardziej odpowiednim dla nich miejscu. Mieć garderobę, by mogły w niej zamieszkać niezliczone ilości par moich butów, butów na każdą okazję - nawet jednorazową. Wiele projektów, spełnia te kryteria. W wiele projektów można by wrzucić te marzenia. I choć może są oczywiste, nie chcę by mój dom był taki. Pragnę domu wyjątkowego, niepowtarzalnego. Domu, który wszystkim moim gościom zapadnie w pamięć. Domu, który będzie podobał mi się i dziś, i jutro, i za 40 lat.... .... pragnę domu z wizją. http://www.domyzwizja.pl/ Moim ulubionym jest dom Z WIDOKIEM, z widokiem na przyszłość, na to, że powstanie....