Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

koral

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez koral

  1. juz znalazlam - dzieki. dla wszystkich zaisnetresowanych adres strony, na ktorej sa adresy hurtowni: http://www.grupapsb.com.pl
  2. Jak znalezc hurtownie nalezaca do Polskich Skladow Budowlanych? Buduje w Piastowie pod Warszawa. Bardzo chetnie dowiedzialabym sie jakie warunki mi zaoferuja? Dajcie jakis namiar - reszte znajde.
  3. Ja rowniez bardzo chetnie sie przylacze. nie bede pewnie bardzo czestym gosciem, ale postaram sie bywac czesto - dla nowosci i takich tam roznych rzeczy. wlasnie we wtorek przyjezdza ekipa i zaczyna nam kopac fundamenty. budujemy w Piastowie pod Warszawa.
  4. koral

    Grupa warszawska

    Ja rowniez bardzo chetnie sie przylacze. nie bede pewnie bardzo czestym gosciem, ale postaram sie bywac czesto - dla nowosci i takich tam roznych rzeczy. wlasnie we wtorek przyjezdza ekipa i zaczyna nam kopac fundamenty. budujemy w Piastowie pod Warszawa.
  5. koral

    kredyt hipoteczny

    polecam sprawdzic Kredyt Bank - ostatnio przewertowalam wiele ofert kredytowych, wprawdzie na budowe domu, ale nie znalazlam korzystniejszej. a wiem co sprawdzac, bo sama pracuje w kredytach. [ Ta Wiadomość była edytowana przez: koral dnia 2002-03-10 19:55 ]
  6. skąd mogę wziąć przykładowe umowy z wykonawcami? Nigdzie nie spotkałam się ze wzorami, a niestety nie mam zaprzyjaźnonego prawnika.
  7. U nas też przeważyła cena mieszkań. Pani w spóldzielni w Ursusie powiedziała nam 194 tys.zł za 54m2 mieszkania ( z aneksem kuchennym). Działkę mamy - wąską bardzo - ale doszliśmy z mężem do wniosku, że nawet jak dom będzie miał 6m szerokości to i tak wolimy to niż 54 metry w bloku na 3 pietrze z ciemną kuchnią. Okazało się, że dom będzie miał więcej szerokości bo będzie stał w granicy i za te 194 tys.z niewielką dokładką uda nam w nim zamieszkać. Nie mogę się doczekać.
  8. Trochę czasu minęło od tej dyskusji, ale napiszę coś od siebie. Mam straszne doświadczenie z urzędnikami. Staram się wiedzieć wszystko już zanim pójdę do urzędu, ale niestety nie zawsze mi się to udaje. U mnie w urzędzie panuje zasada "nie pomagać petentowi". Takie odniosłam wrażenie. Nawet jak coś wiemy to Ci nie powiemy. A najbardziej irytyje mnie fakt, że dla mojego męża te wszystkie baby są milsze niż dla mnie. Doszłam do wniosku, że przydałoby im się popracować parę miesięcy w firmie, gdzie klient wróci jak będzie zadowolony z obsługi. To dopiero byłoby dla nich wyzwanie!!! Teraz wychodzą z założenia, że i tak wróci bo nie ma innego wyjścia. To po co się starać!?Dla mnie to jest karygodne. Ale nie podskoczę bo jak? Ze złośliwości gdzieś mnie udupią, a jesteśmy dopiero na początku drogi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...