Dzięki za odpowiedzi,uśmiałem sie do łez.Ale ciekawe co wszyscy mądralińscy by zrobili w mojej sytuacji.To nie są dwie plamki gówna na dachu które zmyje poranny deszczyk,ale jest obsrane wszystko,nie moge otworzyć okna bo smród jest straszny,nie moge z dzieckiem usiąść na balkonie bo jest wszystko obsrane(dziecko ma rok).I to nie jest tupot tylko napieprzanie co sekundę w dach bo jak wiecie a na pewno wiecie,jest tu sporo miłośników przyrody ptaszki fruwają i co chile jakiś przylatuje.Myślałem że są może jakieś nadajniki na jakieś fale,może jakieś fale dzwiękowe.