Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

pawel_beskid_niski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    46
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez pawel_beskid_niski

  1. Odechciewa mi sie nie budowanie, tylko mieszkania wśród tych ludzi. Ekipa ma przyjechać początkiem października, do tego momentu muszę mieć fundamenty zrobione.
  2. Ona również ma swoją "wizję" gdzie stanie słup, tylko: 1. chce, żeby jej ktoś tu i teraz przyjechał i powiedział, gdzie ma słup stanąć, a do projektowania to jeszcze kawał drogi 2. wcześniej nie podpisze zgody 3. nie wiadomo co jej strzeli do głowy za kilka tygodni jak się zacznie projektować, tzn. czy nagle te 2 tys nie wydadzą jej sie za mało. Odechciewa mi się tam budować:/
  3. Jak napiszą w warunkach, że podłączą, to muszą podłączyć i to ich problem. Oświadczenie sąsiadów może być jednak potrzebne do wydania pozwolenia na budowę (u mnie tak było). No właśnie nie ich problem, bo jak napiszą, że biorą od sąsiada X, i ten sąsiad (odpukać) się potem rozmyśli i powie, że nie daje zgody to co mu zrobią?? Siłą nie każą podpisać przecież?? Co do umowy to też jest problem bo kobieta chce najpierw widzieć projekt przyłącza a dopiero potem zgodę wyrazi! A projekt się robi później, zresztą jakby była złośliwa to może jeszcze potem się raz rozmyślić przy powiadomieniu o pozwoleniu na budowę sąsiadów. Zgoda sąsiadów jest potrzebna aby uzyskać pozwolenie na budowę. Acha: Prąd będzie szedł słupami, nie ziemią, a staram sie narazie o pozwolenie na budowę (dla czytających od tego momentu).
  4. Wniosek byle jaki złożyć mogę, na papierze jakieś tam warunki mi dadzą, tylko co z tego, że dostanę pozwolenie na budowę jak mi nie przyłączą prądu potem do budynku?? A to że przed nabyciem to niestety mój błąd
  5. Sąsiedzi to zwykłe sk.... a nie ludzie. Obaj na początku nic nie chcieli, przez weekend zaczęli kalkulować i potem zaczęły się żądania! Dla mnie niestety Ci ludzie nie istnieją. Bardzo mi przykro, że przyjdzie mi mieszkać wśród takich zdzierców ale cóż. Zresztą sam jeden sąsiad powiedział, że oni tu żyją jak pies z kotem, więc mnie na wstępie potraktowali jak intruza, no cóż są Ludzie i ludzie. Byliśmy w ZE. Oczywiście u nich się nic nie da, bo nie i koniec. Wkurzeni poszliśmy do naszego projektanta, wytłuścił nam że się wszystko da, ale na to potrzebujemy czasu, tzn. możemy na nich wymóc żeby ciągnęli nam i 2 km kabla koło drogi, ale zanim to od nich dostaniemy to minie dużo czasu, którego nie posiadamy. Będziemy się decydować na tą kobietę za 2 tysiące, jak tam wspomniał, któryś z wcześniej piszących, oni też będą od nas czegoś potrzebować... Ogólnie humor
  6. Słup stoi w takiej odległości, że nie da rady bezpośrednio podłączyć mojego domu do niego, trzeba postawić jeden słup na działce sąsiadów. No to się dowiedziałem dopiero z forum. "Przyjemna" Pani z ZE nie raczyła mnie o tym poinformować Jutro z samego rana idę do ZE i będą lecieć drogą z tym moim prądem, jak chcą to sobie zrobią, nie mam zamiaru nic sąsiadom płacić (zresztą za co, przecież ich to nic nie kosztuje). WIELKIE DZIĘKI WSZYSTKIM ZA POMOC!!!! Poinformuje was jutro co załatwiłem w ZE.
  7. Nie uogólniaj. W Enionie, po 30 dniach od złożenia wniosku o przyłącze byli u mnie wykonawcy. Potem jeszcze trochę czasu trwały formalności. Oprócz mapki na cele projektowe i samego wniosku nikt ode mnie nic nie chciał. Też mam "przyjemność" współpracy z Enionem.
  8. ten czas jest dla mnie za długi:( początkiem przyjeżdża ekipa i buduje mi dom (buduję szkielet). Cały czas planuje wprowadzić się na lato/jesień/zimę* 2008 * - niepotrzebne skreślić
  9. Niezmiernie cieszy mnie to co piszecie (bo wg ZE oczywiście ja muszę wszystko załatwiać) tylko kwestia jak z terminem - do 15 miesięcy jeszcze mógłbym czekać, ale dłużej raczej nie:( Jutro Panie w ZE zostaną dogłębnie przepytane ze znajomości zasad wykonywania przyłączy do mojej działki.
  10. Żądania sąsiadów to jeden 5, drugi 2 tysiące a trzeci się absolutnie nie zgadza na przyłącz. I nie pogada z nimi. Ten najdroższy pracuje za granicą, Ci pośredni to starsi ludzie z którymi się nie dogada, o trzecim to szkoda mówić.. Jestem naprawdę bezkonfliktowym człowiekiem, jak usłyszałem takie żądania to mi ręce opadły - nie da rady niestety z nimi pertraktować A lobbowanie nie wchodzi w grę bo nie mamy takich znajomości:(
  11. Sąsiedzi nie mają ogrodzenia wokół domów, więc skrzynki stoją ot tak.
  12. Dojazd do działki mam bezpośrednio drogą gminną (asfalt lepszy niż na A4 ) - czyli co musieli by asfalt ściągać i tam puścić kabel od sąsiada który chce $$ ode mnie? Jak tak to jestem w domu (a Pani w ZE się jutro reprymenda słowna dostanie. Na pewno drogą dojazdową muszą mi podłączyć?
  13. Słuchaj kolego/koleżanko z Wrocławia Bardzo cieszy mnie Twoja opinia, gdyby tak jeszcze mówili w ZE to byłbym szczęśliwy. Byłem w ZE i mi powiedzieli że MUSZĘ mieć zgodę sąsiada od którego będą przedłużać "kabel z prądem" do mojej działki. Rozumiem co piszesz, ale masz na to jakieś potwierdzenie w przepisach, bo ja już latam od 2 tygodni ZE-sąsiedzi i słyszę to samo, w ZE - musi mieć Pan zgodę sąsiada, a u sąsiadów albo słyszę NIE albo sumy wysoko przekraczające moje możliwości finansowe.
  14. 3 sąsiadów: 2 ma skrzynki, jeden ma napowietrzne, wszystko na ich działkach.
  15. Byłem w energetyce, ale tam kazali mi wskazać skąd chcę mieć prąd (od którego sąsiada), aby mogli przyjąć wniosek o wydanie warunków przyłączenia do prądu i powiedzieli, że jak chce mieć prąd to muszę mieć zgodę sąsiada. Po boku sąsiedzi mają prąd puszczony ziemią więc powiedzieli że muszę mieć ich zgodę na przekopanie się z tym kablem przez ich działkę do mojej. A sąsiedzi na przeciwko mają słupa i też muszę mieć ich zgodę. Nie da rady puścić bezpośrednio z tego słupa do mnie bo za duża odległość - musi jeden słup stanąć na działce sąsiada (a puścić ziemią prądu nie pozwalają).
  16. Będę budował, staram się o pozwolenie na budowę. Byłem w ZE i powiedzieli mi, że z okazji tego że na mojej działce nie ma słupa z prądem, ani nie biegnie z ziemi, muszę mieć zgodę sąsiada od którego będę "brał" ten prąd. Cały szkopuł w tym, że moi "słodcy sąsiedzi" albo się nie zgadzają, żeby od nich do mnie ciągnęli linię (słupami lub ziemią) albo jak się zgadzają to żądają takich kwot, że jak słyszę to siadam z wrażenia.
  17. niekoniecznie - jak słupy stoją na ziemi sąsiadów to ZE musi mieć ich zgode na wejście na posesje a skąd dopiero na kopanie kabla. ZE zleca przygotowanie formalne firmom zewnętrznym a w warunkach przyłączenia najczęściej piszą, że warunkiem jest uzyskanie pozwolenia na budowe rozbudowy sieci - u mnie też był z tym problem ale z sąsiadami załatwiłem po dobroci A jak rozwiązać sprawę jak po dobroci nie chcą a czas goni:( Żądają kosmicznych sum za "zgodę"!
  18. Szczerze to powiem wprost, nie mam pojęcia o jakich uzgodnieniach mówisz:( Jak jest Plan Zagospodarowania Przestrzennego to nie muszę mieć Warunków Zabudowy - jeśli o to Ci chodzi.
  19. W jakich warunkach? Mam plan zagospodarowania przestrzennego. Na działce nie mam ani słupa, ani w ziemi nic nie biegnie, a żaden z sąsiadów nie chce sie zgodzić, aby on niego przeciągnąć prąd do mnie:(
  20. Witam. Mam "mały" problem - sąsiedzi. Mam ich tróje i żaden nie chce się zgodzić, abym od niego wziął prąd. Co zrobić? Pomożcie
  21. pawel_beskid_niski

    Domy z bali

    Po przeanalizowaniu wszystkie za i przeciw to chyba sobie taką drewutnię zrobimy, wiatę na drewno znaczy, w którymś z ostatnich Muratorów nawet była instrukcja "dla opornych". Tak jak Ty masz też super, tylko faktycznie, podpałka niezła.
  22. pawel_beskid_niski

    Domy z bali

    Z chęcią to bym tak z 200 m2 trzasnął, ale jak zwykle $$ Co do Bartnego to myślę, że spokojnie by wystarczył. 20 lat w mieszakaniu 50m2 w 4 osoby, 5 lat na 16m2 w akademiku (3 lub 4 osoby, a jak impreza to i więcej), a od prawie 1,5 roku na 32 m2 wynajmowanej kawalerki. Więc jak wpadnę do 100 metrowej "hawiry" a w przypadku Ośka 124 to przecież nie będę wiedział co robić. Wiem wiem, niektórzy powiedzą, że w swoim domu to się inaczej liczy niż w bloku, ale podwojenie powierzchni użytkowej albo i nawet potrojenie to jest ZNACZĄCA, jak dla mnie, zmiana!
  23. pawel_beskid_niski

    Domy z bali

    Co do ogrzewania to Renderman mnie trochę przekonał do solarów. Nawet nie wiedziałem, że takie są - próżniowe - najważniejsze, żeby było jasno, nie musi słońce świecić. Co do gazu to mam możliwość, ale trochę mnie wkurza, że wszystkie przyłącza itp. pokrywam ja a potem jeszcze im płacę (ostatnio wyczytałem gdzieś, że znowu podwyżka gazu) 2 tys na etapie stawiania szkieletu domu, a te dodatkowe metry generują potem dalej koszty, wykończenia, okien więcej itp., itd. Ale podobno kto nie ryzykuje ten nie żyje
  24. pawel_beskid_niski

    Domy z bali

    Do niedzieli taką decyzję podejmiemy, mamy do wyboru (jak wcześniej czytałeś to pewnie wiesz) Bartne + garaż obok oraz Osiek z garażem (wersja druga o 2 tys droższa). Jak mi się uda, a nic na to nie wskazuje, że ma się nie udać, to na weekendzie zrobię wycieczkę do wybudowanego Ośka, co na pewno pomoże mi ją podjąć.
  25. pawel_beskid_niski

    Domy z bali

    Żona będzie wniebowzięta jak jej powiem:) Same dobre wiadomości (odpukać) na koniec dnia:) To jeszcze niech ktoś za mnie podejmie decyzję jak ogrzewać dom i wodę to już w ogóle bomba dzień będzie:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...