Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

zurs

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez zurs

  1. Wietrzy się tylko sypialnia, a kaloryfer w sypialni włączany jest tylko na 15 min, więc trudno mówić o jakimś specjalnym rozgrzewaniu. Nie widzę, żeby przy zamkniętych drzwiach wychładzało to specjalnie resztę domu. Piec ma temp. 50st. Jakby podłogówka chodziła przez większość czasu (choćby tylko całą noc), to byśmy saunę mieli za darmo w domu I pytanie chyba dla mnie najważniejsze o ten bufor o którym piszecie- czy jeśli chcę aby 3 małe kaloryfery chodziły non stop (reszta ogrzewania rzadko- np. dzisiaj jest ciepło na dworze i od wczoraj rano podłogówka się w ogóle jeszcze nie załączyła), to jak długo na takim buforze kaloryfery mogą być ciepłe, gdy pompa ciepła się już wyłączy? PS Pieca nie muszę jeszcze wymieniać, ale kusi odzyskanie miejsca w kotłowni i brak wszędobylskiego brudu.
  2. Czytam ten wątek, czytam i coraz bardziej nabieram wątpliwości czy PC by się u mnie sprawdziła... Może ktoś mnie oświeci. Dom 140m2 podłogi, (ok 120 pow. użytkowej), parter+ użytkowe poddasze. Dodatkowo garaż z kotłownią ponad 40m2. Na dole oprócz gabinetu podłogówka (na dole kaloryfer w gabinecie, pralni dodatkowo i absydzie mały dodatkowo). Na piętrze podłogówka w łazience (nie używana)+ kaloryfer, w pokojach kaloryfery. Dom Ytong +15cm styropian, poddasze chyba 25cm wełna, podłoga nie pamiętam szczerze mówiąc (dom ponad 8 lat). Okna 3 szybowe. W domu temp. 22-23st. oprócz sypialni. W chwili obecnej piec na ekogroszek. Na obwodach z podłogówką sterowniki, na kaloryferach termostaty. Jeden z cieplejszych rejonów Polski. Natomiast mamy specyficzne upodobania cieplne i tu właśnie pojawiają się moje wątpliwości, a dokładnie: - oprócz stycznia (czyli mrozów powiedzmy -10st w nocy) podłogówka na dole włącza się tylko rano o 6:00 ponieważ na dzień ustawiona jest wyższa temp. (w nocy do spania lubimy chłodniej, a ciepło idzie na górę prosto do sypialni...) i chodzi ok. 4-5 godzin (nie lubię jak chodzi cały dzień, poza tym można by się ugotować). - sporadycznie włączy się dodatkowo obieg na wiatrołap, jak dłużej trzymamy otwarte drzwi wejściowe - większość czasu (jakieś 80% dnia i nocy) chodzi kaloryfer w łazience, pralni i garderobie (suszenie rzeczy, ręczników, rzeczy po spacerach z psem itp.), czasami włączy się w gabinecie - dodatkowo wieczorem na 15 min. włączamy kaloryfer w sypialni, żeby podgrzać trochę po najczęściej kilkugodzinnym wietrzeniu. To ogólnie wystarczy, żeby w domu utrzymywała się temp 22-23st. I teraz pytanie- czy jeśli chcę żeby 3 małe kaloryfery grzały prawie non stop, to oznacza to, że pompa też będzie chodzić non stop (dla mnie toto jednak hałasuje...) czy jest jakiś bufor/ inna zasada działania? Drugie pytanie - jakie byłoby Waszym zdaniem zużycie prądu przy takim sposobie użytkowania (nie chcę rezygnować z rozwiązań, które na chwilę obecną dają mi największą wygodę i komfort cieplny)?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...