Witam. Popieram WIDELEC bo jestem policjantem. To chyba każdy zrozumie. Ale jak czytam jak to żle mają nauczyciele to mnie krew zalewa! Ja wszystko rozumiem, bo każdy broni swego, ale ja jestem w takiej ciekawej sytuacji że jestem policjantem, a mój ojciec był nauczycielen 25 lat w szkole specjalnej. Dokładnie wiem ile pracuje nauczyciel, ile mu płacą, ile godzin spędza w pracy i le ma wolnego za które mu płacą. Praca nuczyciela jest ciężka jak każda inna, ale nikt mi nie wmówi że nauczyciele mają aż tak żle. Fakt ojciec dużo pracował, nie zarabiał wiele, ale rekompensował to sobie wolnym, sami poiczcie tego jest i wszystko płatne: - nauczyciel nie spędza w pracy więcej niż 5 h dziennie czyli w tygodniu pracuje 25 h !!!, a każdy inny pracuje 40 !!! i nikt mi niech nie wmawia że tak się nauczyciele zapracowują w domu przy sprawdzaniu klasówek itd. Czy ktoś widział nauczyciela który pracuje nad swoją wiedzą i umiejętnościami, który się dokształca? Ja znam tylko dwóch takich z ok. 20 wszystkich mi znanych i te nieuki patrzą na nich spod wilaka, jak się już czegoś nauczy to to samo kładzie dzieciakom w kółko do głów przez 25 lat. - ile wolnego mają nauczyciele, policzmy: pracują tylko 25h w tygodniu, wszystkie soboty i niedziele wolne, święta państwowe wolne, kościelne wolne, ferie zimowe wolne, wakacje wolne, i jeszcze parę innych okazji. Więc nie mydlcie ludziom oczu. Wiem ile ojciec pracował i jak praca taka płaca. A wiedzcie że był rokrocznie przez większość lat wybieranym najlepszym nauczycielem szkoły w uczniowskim głosowaniu i wielokrotnie dostawał nagrody za pracę z kuratorium. Był też odznaczony za wkład w edukację młdzieży. Wiec wiem jak to jest z nauczycielami. Nie mydlcie nam oczu...