Witam, niedawno odwiedziła mnie ekipa fachowców, którzy wycyklinowali mi parkiet w pokoju i polakierowali go dwukrotnie lakierem poliuretanowym z utwardzaczem (wcześniej zastosowano kapon). Dowiedziałem się, że czas schnięcia tego lakieru to kilkanaście godzin po ostatnim lakierowaniu, a że meble mogę wstawić do pokoju na trzeci dzień po lakierowaniu. Niestety minęły już cztery dni od czasu lakierowania, a lakier wciąż jest lepki, szczególnie przy ścianach, ale nie tylko, i wciąż wydziela bardzo intensywny zapach, w domu nie da się mieszkać. Niestety urwał się też kontakt z ekipą remontową, podejrzewam, że zostałem oszukany. Mogę podejrzewać, że lakier, który został zastosowany, był kiepskiej jakości lub zastosowano za mało utwardzacza. Moje pytanie brzmi: czy istnieje sposób przyspieszenia procesu utwardzania lakieru w momencie, gdy jest on już położony na parkiecie? Czy można zainstalować jakąś dmuchawę? Czy istnieją jakieś środki chemiczne, które można zastosować na położony już lakier, aby przyspieszyć jego utwardzanie i aby szybciej przestał wydzielać te nieprzyjemne opary? Dodam, że efekt pracy mojej ekipy remontowej nie jest zbyt rewelacyjny, mogę więc zastosować niektóre sugestie na własną odpowiedzialność bez większej obawy o możliwe negatywne skutki dla estetyki tej podłogi. Po prostu rodzina musi się wprowadzić, nie mogę teraz miesiąc czekać.