Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

wejlantf

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    98
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez wejlantf

  1. uff... przyszła decyzja, że nie muszę więcej płacić, hurrrrra!!!! jestem jakieś 10 tysięcy do przodu!!!! ale... za pierwsze 2 lata (przypomnę, że płaci się 10 lat), za które już zapłaciłem już nie zwrócą, bo zmiany w ustawie i coś tam jeszcze. Jeśli kogoś interesuje szczegółowe uzasadnienie decyzji to napiszę. warto był łazić po urzędach pół roku, oj warto...
  2. przyszła odpowiedź, że ze względu na zawiłość sprawy zostanie ona rozpatrzona do 31 marca br. dam znać jak poszło
  3. aglig - sSiwy ma chyba rację, bo moi bliscy sąsiedzi płacą od nieruchomości tylko za dom!!! I przypominam, że u mnie to nie gmina tylko obręb miejski jeszcze a musiałem odrolnić, bo nie byłem jeszcze wtedy rolnikiem, a ziemia na której stoi stajnia to klasa IIIa /w innym wątku opisałem, że próbuję teraz odzyskać ten dziwny podatek płacony przez 10 lat Urzędowi Marszałkowskiemu za wyłączenie z prod rolnej/ spróbuję zrobić jak podpowiadasz z tym zaświadczeniem do ewidencji gruntów.
  4. no właśnie - zupełnie odwrotnie niż większość z Was pyta. Dlaczego? Chodzi o podatek od nieruchomości i rolny. Kiedy stawiałem dom musiałem odrolnić działkę. Odrolniłem. Teraz na działce pojawił się też budynek inwentarski /stajnia/, a ja stałem się rolnikiem /mam ponad 1ha/. W wz mam, że to działka siedliskowa i zabudowa zagrodowa, ale w Urzędzie Miasta powiedziano mi, że naliczają podatek od nieruchomości i rolny wg ewidencji, a w ewidencji jest, że to B /budowlana/. Moje pytanie brzmi - czy jest możliwość zmiany z B na R? jak to zrobić? Bo z R na B można, a odwrotnie? Nadmienię, że sąsiedzi płacą sobie w najlepsze jak rolnicy /ponad połowę mniej niż ja/ i się ze mnie śmieją pod nosem. Czy jest szansa, że i ja się z nich pośmieję? Wówczas nie płaciłbym za budynek inwentarski podatku no i mniej za działkę... chyba... pozdrawiam
  5. o taką odpowiedź mi chodziło będę składał podanie, nie omieszkam dać znać czy coś wskórałem pozdrawiam serdecznie
  6. to jeszcze raz, bo chyba niezrozumiale napisałem najpierw musiałem odrolnić, bo budynek był jako gospodarczy, a ja nie byłem rolnikiem i pierwotnie w wz było, ze to bud. gos. na działce siedliskowej. W związku z tym nałożyli te coroczne opłaty za wyłączenie, które trzeba bulić przez 10 lat. Jeden raz już zapłaciłem. teraz stałem się rolnikiem (mam na własność ponad 2 ha) i zmieniłem wz. Teraz jest tam napisane, że jest to bud. inwentarski w zabudowie zagrodowej, czy coś w tym stylu. Czyli jako rolnik nie muszę tego płacić, tak? A moje pytanie brzmi, czy mogę skorzystać z tego artykułu? i liczyć na odzyskanie nie małych pieniędzy?
  7. a tak żeby taki niekumaty jak ja zrozumiał...?
  8. "Art. 12. 2. Właściciel, który w okresie 2 lat zrezygnuje w całości lub w części z uzyskanego prawa do wyłączenia gruntów z produkcji rolniczej lub leśnej, otrzymuje zwrot należności, jaką uiścił, odpowiednio do powierzchni gruntów niewyłączonych z produkcji. Zwrot uiszczonej należności następuje w terminie do trzech miesięcy od dnia zgłoszenia rezygnacji." czy jest ktoś kto mi powie kogo/w jakich przypadkach to dotyczy? Mam budynek, który został postawiony na odrolnionym. Dostałem ten nieszczęsny podatek do płacenia przez 10 lat, bo to na IIIa stoi. Ale... niedawno stałem się rolnikiem i wystąpiłem o nowe wz, dostałem nowe warunki zabudowy - zabudowa zagrodowa, a budynek został tam zapisany jako inwentarski. Czy mogę powołać się na w/w zapis i walczyć?
  9. to ja już nie wiem o co u mnie chodzi... działka ma 1400m2, z czego 412m2 to klasa IIIa. Budowałem budynek gospodarczy i przed pozwoleniem musiałem wyłączyć spod użytkowania rolniczego. Dodam, że w 2004 roku na tej samej działce postawiłem dom. Ale za te 412m2 przysłali opłatę roczną (a płaci się podobno 10 lat) 1320zł!!! Wiem, ze w ustawie jest taka opcja, że mogę zrezygnować w części z wyłączonego obszaru (chyba art.12 ustawy) i próbuję przez to przebrnąć (sam budynek ma 75m2, więc opłata byłaby ok.5,5razy mniejsza). Jest podobno jeszcze taki patent, że jeśli będę rolnikiem (ponad 1ha) to nie będę musiał tego płacić, tak? dzięki!!
  10. WZ i wąska działka Na wstępie powiem, że wiem już prawie wszystko, a to dzięki temu tematowi i dużej kompetencji niejakiego Oskara, brawo! Chcę postawić budynek na granicy, ale proszę uściślić kolejność podejmowanych formalnych kroków. Chodzi mi głównie o taką rzecz; czy już w momencie składania wniosku o WZ powinienem na mapce zaznaczyć/narysować przyszłą inwestycję na granicy, czy normalnie (3-4m od granicy)? a dopiero potem, tj. na etapie składania wniosku o pozwolenie na budowę prosić o odstępstwo? Z góry dziękuję za podpowiedź i pomoc pozdrawiam
  11. dzięki panowie, wiem przynajmniej od czego zaczynać pozdrawiam
  12. no, widzę, że czeka mnie długa droga
  13. sSiwy12 a czy możesz podać nr dziennika ustaw, z którego to wziąłeś? dzięki
  14. Wiam! Szukałem na forum, ale nie znalazłem wyczerpujących danych. Chodzi mi o to, czy ktoś w praktyce przechodził proces polegajacy na uzyskaniu pozwolenia na budowanie 1,5 metra od granicy lub na granicy z sąsiadem. W jaki sposób uzasadnić taki wniosek, do kogo pukać, czy robić to już na etapie ustalania warunków zabudowy czy dopiero przy załatwianiu pozwolenia na budowę? Moja działka ma 14 m szerokości i nie wiem , czy to dużo czy mało, żeby coś takiego przeszło. Z góry dziękuję za odpowiedzi pozdrawiam
  15. a ja mam pytanko czemu do ministra? przecież teraz decyzję mogą podejmować urzędnicy na szczeblu lokalnym (starostwa), tak? i jeszcze jedno, czy już na etapie wnioskowania o ustalenie warunków zabudowy powinienem uzasadniać konieczność (chęć) usytuowania budynku pogranicy, ewentualnie 1,5m od granicy? czy ktoś przerabiał to sam? ale sam, nie poprzez projektanta. Jak to uzasadnić? dzięki za odpowiedzi pozdrawiam
  16. Wow!! Już nic nie pachnie, PRZEKOREK miał rację
  17. Przekorek!!! Jesteś wielki! Rzeczywiście, malowałem, a raczej lakierowałem w tych dniach w kuchni pewne drewniane elementy. To napewno dlatego. Dzięki za info, już jestem spokojny.
  18. nie strasz mnie człowieku! do tej pory zużyłem ok 15% zatankowanej ilości gazu. To raczej nie możliwe, że reszta to powietrze...
  19. no dobrze, ale dlaczego dopiero teraz zaczęło tak intensywnie pachnieć. Przez blisko 4 miesiące użytkowania gazu nie było go aż tak czuć. Zapach pojawił się z dnia na dzień.
  20. Od pażdziernika zeszłego roku jestem czynnym użytkownikiem gazu płynnego propan-butan z butli podziemnej firmy OrlenGaz. Gaz wykorzystywany jest do ogrzewania domu, przygotowania ciepłej wody i do gotowania. Problem pojawił się kilka dni temu. Podczas gotowania jedzonka gaz zaczął nieprzyjemnie pachnieć. Wcześniej nie zauważyłem tego zjawiska. Zastanawiam się jaka może być przyczyna, że gaz podczas spalania pachnie jakby naftą. Wiem, że dodaje się różne dodatki zapachowe, ale dlaczego dopiero teraz zaczęło "pachnieć". Czy może to mieć związek z niskimi temperaturami na zewnątrz?
  21. ja dałem 700 zł. Kierownik był może 3 razy podczas budowy. Ważne, że załatwił wszystkie wpisy do dziennika
  22. papa śmierdzi i nie przepuszcza światła folia malarska jest moim skromnym zdaniem rozwiązaniem znacznie lepszym
  23. a ja upieram się przy folii malarskiej, pomyślcie jaka to fajna sprawa...
  24. a ja mam kocioł kondens. Termet Eco Term Plus i do tego zasobnik 120l + sterownik pogodowy BME. Zapłaciłem za wszystko niecałe 8000 zł. To było pod koniec 2004 roku. Nie mam cyrkulacji, ale ponieważ łazienka jest bardzo bliziutko to na wodę praktycznie nie muszę czekać. No może kilka sekund w łazience, która jest zlokalizowana nieco dalej. Ale najlepiej zrobić cyrkulację, której koszt w porównaniu z komfortem jest znikomy.
  25. a ja mam u siebie płytę OSB 12mm i sprawuje się rewelacyjnie, zero jakichkolwiek problemów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...