Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

DanielJakubiec

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez DanielJakubiec

  1. Witam. Ja mam ubezpieczone dosłownie wszystko, i to na wszelki wypadek w dwóch różnych firmach ubezpieczeniowych. Jeśli spadnie na mnie ufo, będzie trzęsienie ziemi lub wystąpi morze mimo że mieszkam w górach to wypłacą ale za kunę nie. Ciekawe dla czego? Chyba nie dla tego że te wszystkie kataklizmy są mniej realne od tego zwierza? Jak na razie walka z kuną kosztowała mnie 5 tyś. Teraz ocieplam dom choć miałem robić to jesienią. Niestety muszę uszczelnić miejsca pomiędzy podbitką a ścianą aby wykluczyć możliwość wejścia tą drogą. Pies dorasta, już mieszka sam na zewnątrz, w budzie. Mam nadzieję że jak będzie duży to może ją odgoni. Wiem że brzmi to smutno ale taka jest rzeczywistość.
  2. Ja zużyłem 3 opakowania, po prostu znikły i nic. Kuna ma się dobrze.
  3. Witam Panie Adamie. Jeśli sądzi Pan iż można pokochać szkodnika mieszkającego za 12 mm ścianką z kartonu, niszczącego dorobek Pańskiego życia to Pan powinien skorzystać z leczenia psychiatrycznego. A jeśli jeszcze do tego myśli Pan, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych zapłaci za Pańskie leczenie to powinien Pan zmienić lekarza ponieważ obecny na pewno nie powiedział Panu całej prawdy o stanie Pańskiego zdrowia. Pozdrawiam Jakubiec Daniel.
  4. Witam. Czytam i oczom nie wierzę. Ja mam ten sam problem. Nie słyszę co prawda żadnego chodzenia czy gryzienia tylko ona do mnie gada!) W nocy kiedy ja lub moja żona obraca się na łóżku to to coś gdera. Jakby na wskutek naszych odgłosów wystraszyła się i reagowała głosem. Wpierw uszczelniłem potencjalne wejścia pianką i był spokój przez 3 dni, już się cieszyłem że problem z głowy jak odezwała sie znowu. Kupiłem urządzenie na allegro za 150 zeta, niestety mimo iż jest włączone do teraz, nie skutkuje. Następnie kupiłem psa, rasowego wilka z rodowodem ale muszę czekać aż urośnie. Potem kupiłem trutki Włoskiej produkcji, zniknęły dwa opakowania, ale się cieszyłem. Czekałem na efekt który miał nadejść za 4 do 8 dni, nie nadszedł. Teraz zamówiłem amplituner o mocy 100 watt i kolumny, wydałem 1500 zeta. Od jutra robie dyskotekę. Tyle że nie wiem jaki będzie efekt. Suma sumarum wydałem już łącznie z psem prawie 3000 zeta. Nie liczę na razie strat ale też na pewno pójdą w tysiące więc niech nikt mi nie mówi że to ścierwo jest pod ochroną bo spytam gdzie moja ochrona? Jeśli ten stan będzie trwał dłużej to popadnę w załamanie nerwowe i nie wiadomo jak się to skończy. Pozdrawiam obrońców zwierząt. A tak na koniec to dowiedziałem się że to problem lokalny i dotyczy naszego regionu. Jak zapytacie na pomorzu o to zwierze to nikt nie będzie wiedział o co chodzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...