Mówią, że pierwszy dom buduje się dla wroga, drugi dla znajomego, a trzeci dla siebie. Co w tym pewnie jest. Doświadczenia lat minionych sprawiają, że każdy kolejny będzie pozbawiony błędów popełnionych przy poprzednich. Po kilku latach decyduję się na postawienie drugiego. Trochę wypadłem z obiegu, oprócz tego że zmieniło się prawo, warunki techniczne to zapewne materiały i technologie także poszły naprzód. Mam na myśli "przeskok" 10 lat. Czy są wśród was tacy, którzy także są "recydywistami" w tym temacie? Co udoskonaliliście w tym kolejnym (w zamyśle lepszym) w stosunku do poprzedniego? W aspekcie wizualnym, ergonomicznym , jakościowym.. Wszystkie wpisy mile widziane.