Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

TAMARKA

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1
  • Rejestracja

Converted

  • Tytuł
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania

TAMARKA's Achievements

WITAJ, czytaj i pytaj... :)

WITAJ, czytaj i pytaj... :) (1/9)

10

Reputacja

  1. Witam wszystkich Nie wytrzymałam musze napisać mimo iz niestety nie moge włączyć się do akcji Mam nadzieje ze nie będziecie mi tego mieli za złe Śledzę ten watek od wczoraj, płączę i cieszę się na zmianę. Cieszę się że jest tylu kochanych ludzi, którzy zaangażowali sie w tę akcję! I że istnieje Dandi i Złociutka i wogóle Wy wszyscy , ludzie o Przeogromnych Sercach. a płaczę nad nieudolnościa państwa i systemu. Chciałam Wam powiedzieć że pracowałam w podobnym ośrodku jak Dandi. I niestety są to okrutne fakty ale tak się dzieje w wielu podobnych ośrodkach Że życie tych dzieciaczków to horror! I to że są takie a nie inne to niestety nie ich wina. Zabiera się je z rodzin bo patologia, a w tych ośrodkach niewiele lepiej. Tu gdzie pracowałam dzieci były bite!!!!!!!!! , nazywane potworami!!!!. I rzeczywiście z pozoru mogło się wydawać ze to bestie. codziennie jakas awantura wybryki policja , pogotowie itp. Ale jak im sie okazało troszke serca i zrozumienia, to oddawały podwójnie! Oczywiście nie odrazu. Bo one juz nie ufaja, nie wierzą dorosłym bo tylko same krzywdy z ich strony. Ale wiecie co? One sie strasznie ucieszą z tych prezentów! Wiem bo sama kiedys zorganizowałam podobna akcje- przyznam szczerze że duzo , duzo skromniejszą.Darami były rzeczy w większości używane(ale wszystko od ubrań do zabawek , niezbędników ,rzeczy potrzebnych) I rzeczywiście. Na zewnątrz nie było widać wielkiego entuzjamu czy wdzięczności. Ale wieczorem, jak przeszłam się po pokojach(pracowałam w internacie), każde z nich , ale to dosłownie każde, przytulało do siebie maskotki, poprzebierane było w "nowe" ubrania, porozstawiało na pólkach gadżety! Dodam tylko że były też dzieciaki z uposledzeniami w róznym stopniu, również osoby , które ukończyły 16 lat i czekały na swoje miejsce w ....poprawczaku!!!! Dlatego taka akcja ma sens, dla maleńkiej chwili radości! W ich serduszkach zostanie ślad, one to zapamiętają! (tak jak zapamiętały na zawsze tamta akcję) A jak walczyć z systemem? nie wiem. Ja dzięki próbom podjęcia jakichkolwiek akcji walki o poprawę bytu tych istotek dostałam pismo że niestety cięcia w budżecie i jako najkrótszy stażem pracownik........ ......że nie wspomnę jak dzieci płakały Pszepraszam jeszcze raz że 'nie w temacie'...
  2. Wybrałam się oddać honorowo krew. Poraz kolejny, ale poprzednie razy wiecznie mnie odsyłali , że to złe wyniki, a to jakis wirusek, a to cos tam. Tym razem sie zawzięłam że mi się uda jestem zdrowa, żadnych chorób, co prawda miałam opryszczkę , ale to z miesiąc temu,wypełniłam kwestionariusz i czekam na pobranie krwi do badań. Boję się jak diabli. Po pierwsze igły się boję , po drugie że znow mi cos wymyślą i nie oddam tej krwi.I myślę o tej opryszczce bo slad mi na wardze został.Wreszcie moja kolej,siadam na fotel trzęsę się jak galareta i nic nie słysze co do mnie mówią.Strach spotęgowany igłą na maxa Pani mi cos tłumaczy - nie słyszę oczywiście, cos sie pyta, wbija mi igłę i patrzy na te moja opryszczkę!Więc wydzieram się na cały gabinet(gdyz emocje moje osiagneły zenit)-Ale to mnie nawet nie swędzi!!! Kobieta wyciąga igłę patrzy na mnie i mówi: -No raczej nie powinno, igły mamy sterylne , pytałam tylko czy pani nie jest słabo!
  3. Hi hi, musze przyznać ze mnie sie na poczatku rowniez zdarzało że prosilam o wskazanie o ktore miesko chodzi Kolejna wpadka z klientką(niestety bylo ich troche) Nudy w sklepie. Siedzimy z Chudym przedrzeźniamy sie i dokuczamy sobie.W pewnym momencie ja krzycze: -CHudy ty łajzo jedna!Chudy stoi tyłem do drzwi i odgryza sie:-Tamarka...(tu drzwi sie otwieraja i wchodzi klientka, Chudy nie zauważa i kontynuuje)- ty stara ruro! Klientaka: Wychodzi trzaskając drzwiami!
  4. Postanowilam dodac cos od siebie To bylo jeszcze w czasach studenckich. Dorabialam sobie w osiedlowym sklepiku, ktory skladal sie ze spożywki i z miesnego. ja pracowalam na miesnym a na spożywce Chudy. cale dnie uplywaly nam na wzajemnym dogryzaniu, żartach i robieniu sobie dowcipów nawzajem. Pewnego dnia , a bylo to tuz przed swietami,wszystko co najlepsze juz wykupione, przychodzi klientka i od progu wola czy jest jeszcze ta dobra swojska kielbasa?Niestety nie-odpowiadam. Klientka pyta: a jest szansa ze jeszcze dowiozą przed świetami?(Chudy stoi obok i slucha)-No cóż mowie-na dwoje babka wróżyła! Klientka niepocieszona zerka na półki i pyta:A ta kaszanka to świeża? Chudy wtrąca:-Niech pani bierze!Raz kozie śmierć! Ja: Klientka: trzaska drzwiami
  5. Wczoraj znalazlam to forum i nie mogę sie oderwać!Dopiero zakonczylam czytanie i musze przyznac ze jest to jeden z najlepszych watkow jakie odwiedzilaqm na różnych forach az musialam sie zalogowac! milo poczytac ze w naszych gafach nie jestesmy odosobnieni i podobne rzeczy zdarzaja sie wszystkim
×
×
  • Dodaj nową pozycję...